Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki o pierwszym spotkaniu z córką aktorki. To był prawdziwy test ich relacji
- Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki przyznają, że różnią się charakterami, ale właśnie dzięki temu dobrze się uzupełniają.
- Aktorka opowiada o codzienności w ich domu i temperamentach, które są jak ogień i woda.
- Piotr Domaniecki wspomina pierwsze spotkanie z córką aktorki i przyznaje, że było ono dla niego bardzo stresujące.
Ewa Gawryluk i Piotr Domaniecki o różnicach w charakterach
Związek Ewy Gawryluk i Piotra Domanieckiego opiera się na dużej dawce szczerości, ale też na wyraźnych różnicach charakterów. Oboje podkreślają, że w wielu sprawach są zupełnie inni, od temperamentu po codzienne zainteresowania. Mimo to właśnie ta odmienność sprawia, że potrafią się wzajemnie uzupełniać.
- Różnimy się w wielu sprawach. Nawet inne rzeczy lubimy oglądać. Ja kocham stare filmy, Ewa woli "Bridgertonów" - mówi Piotr Domaniecki w "Vivie!".
Dalsza część artykułu pod materiałem wideo:
- Jestem małomówna, w przeciwieństwie do Piotrka (śmiech). Sama słyszysz. Potrafi mówić bez przerwy. Mnie czasem wystarczą dwa zdania i już mam załatwioną sprawę. Za to Piotr… ma zawsze dużo do powiedzenia. Gdy w nocy wracam ze spektaklu, zawsze na mnie czeka. I gdy ja marzę o przyłożeniu głowy do poduszki, on zaczyna swoją serię pytań. Czasem mnie to wkurza, bo jestem zmęczona i wszystko zdążyłam mu opowiedzieć przez telefon - opowiada Ewa Gawryluk.
Pierwsze spotkanie z córką aktorki. "To było bardzo stresujące"
Jednym z ważnych momentów w ich relacji było pierwsze spotkanie Piotra Domanieckiego z córką aktorki, Marysią. Jak przyznaje trener, towarzyszył mu wtedy spory stres, bo zdawał sobie sprawę, że w takiej sytuacji najważniejsze jest zaufanie i akceptacja dziecka.
- To było dla mnie bardzo stresujące spotkanie. Marysia ma przecież prawo do własnego osądu całej sytuacji. Nie miałem wpływu na to, co myśli o nowym związku swojej mamy, mogłem się tylko postarać, żeby wypaść jak najlepiej. Mogę powiedzieć, że się lubimy – wspomina Piotr Domaniecki.
- Marysia wyprowadziła się z domu, jak miała 18 lat, bo chciała mieszkać sama. Od wielu lat jest samodzielna. Gdy pojawia się nowy partner jednego z rodziców… to nigdy nie jest proste. Ale gdy dziecko jest dorosłe, prowadzi własne życie, chyba jest trochę łatwiej. Niestety rzadko się widujemy, bo mnie nie ma w weekendy, a w tygodniu każdy ma swoje sprawy, pracę, życie – dodaje Ewa Gawryluk.
Zobacz także:
- Połączyła ich miłość do zwierząt. Ewa Gawryluk: "Mam spokój, który znajduję w Piotrku"
- Ewa Gawryluk zaplanowała dokładnie podróż poślubną. "Piotrek zna kawał świata"
- Ewa Gawryluk wyszła za mąż. "A teraz na serio"
Autorka/Autor: Oskar Netkowski
Źródło: Viva.pl
Źródło zdjęcia głównego: MWMEDIA