Gwiazdy

Ich utwór wyświetlono ponad 670 milionów razy. "Został napisany w sypialni na laptopie"

Gwiazdy

Autor:
Nastazja
Bloch
Bastille patrzy w przyszłość
Bastille patrzy w przyszłośćDzień Dobry TVN
wideo 2/3

Zespół Bastille powstał w Londynie w 2010 roku z inicjatywy Dana Smitha i od tamtej pory każdy kolejny album grupy trafia na szczyt brytyjskich list przebojów. Z frontmanem grupy Sandra Hajduk rozmawiała o spektakularnym sukcesie zespołu i nowej płycie, która powstawała podczas lockdownu. Już 22 listopada 2022 roku Bastille zagra w Warszawie.

Bastille – nowa płyta "Give Me The Future"

Na początku lutego 2022 roku grupa Bastille wydała swoją czwartą długogrającą płytę "Give Me The Future". Album, nad którym muzycy pracowali w czasie pandemii był zainspirowany filmami science fiction, grami wideo i VR. Muzyczna ścieżka zabiera słuchacza do miejsc, gdzie można podróżować w czasie i zatracać się we własnej wyobraźni.

- Album powstawał w czasie lockdownu, więc nasycony jest refleksjami dotyczącymi nowych technologii i tego, jak na nas wpływają. Mogą być czymś niesamowitym, ale jednocześnie czymś, co kwestionuje twoje poczucie tożsamości. Wniosek, jaki płynie z płyty, że dziś żyjemy w rzeczywistości, która kiedyś uznawana była za dystopię – powiedział Dan.

Zespół Bastille – zaskakująca kariera

Zespół Batille wykonujący muzykę alternatywną, bardzo szybko zyskał popularność. Na listy przebojów artystów poniosła piosenka "Pompeii". Obecnie ilość wyświetleń singla sięga 670 milionów. - To wciąż mnie zaskakuje. Na naszym koncie jest kilka głośnych piosenek, ale też kilka takich, które można uznać za mało popularne. Osiąganie takich liczb w sieci jest wyjątkowe. Na co dzień tego nie sprawdzamy, więc kiedy słyszę o tym, jestem onieśmielony - powiedział muzyk.

Dan przyznał też, że posiadanie takiego przeboju daje możliwość podróżowania po świecie i grania koncertów w każdym jego zakątku. - Napisałem ten utwór w swojej sypialni na laptopie i nigdy się nie spodziewałem, że dotrze do milionów słuchaczy - zdradził. Mimo ogromnej wdzięczności za możliwości, jakie daje gra na scenie, frontman dodał, że jest coś, co go krępuje.

- Kiedy ludzie na koncercie kręcą filmiki i robią zdjęcia, to nie jest dla mnie naturalną sprawą. Nie chce, żeby to zabrzmiało przesadnie, ale ja nie jestem typem faceta, który lubi pchać się przed kamerę 

Dan zwrócił też uwagę na obecny świat social mediów. - Uważam, że potrafią być bardzo toksyczne i uzależniające. Sam bardzo łatwo popadam w bezmyślne scrollowanie. Zwłaszcza gdy na świecie dzieją się złe rzeczy, trudno jest oderwać się od telefonu.

Jak i gdzie artysta odnajduje spokój i harmonię? - Myślę, że nieustannie trzeba szukać pozytywów. Staram się sięgać po książki rozrywkowe, programy w telewizji albo spotykać się ze znajomymi. Myślę, że pandemia nauczyła znajdywać szczęście w małych rzeczach - podsumował.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Wszystkie odcinki znajdziesz na platformie Player.pl.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

Autor:Nastazja Bloch

Pozostałe wiadomości