Gwiazdy

Policjanci uniemożliwili Annie Samusionek protestowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym. Problemem była jej maseczka

Gwiazdy

x-news

Anna Samusionek jest jedną z gwiazd, które krytykują wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie aborcji. Właśnie opublikowała w mediach społecznościowych wideo, w którym relacjonowała próbę dostania się pod siedzibę TK. Widać na nim, jak młody policjant nakazuje aktorce oddalić się, bo "jej maseczka wskazuje na to, że należy do strajku kobiet".

Protesty po publikacji orzeczenia TK w sprawie aborcji

W październiku 2020 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym uznał, że aborcja przeprowadzana ze względu na nieodwracalne wady lub ciężką chorobę płodu, jest niezgodna z Konstytucją. 27 stycznia 2021 r. rozstrzygnięcie TK zostało opublikowane w Dzienniku Ustaw, co oznacza, że od teraz nie będzie można usunąć ciąży uzasadniając to wspomnianą wyżej przesłanką.

Orzeczenie rozwścieczyło wielu ludzi, którzy od października manifestują swoje niezadowolenie na ulicach polskich miast oraz w Internecie. Gniew okazują także znane osoby, w tym m.in. Monika Olejnik, Kinga Rusin, Sylwia Lipka, Martyna Wojciechowska, Matylda Damięcka, Hanna Lis, Małgorzata Rozenek-Majdan, a także Anja Rubik.

Anna Samusionek przed Trybunałem Konstytucyjnym

Wśród gwiazd, które postanowiły zaprotestować w czwartek przed budynkiem Trybunału Konstytucyjnego była aktorka, Anna Samusionek. Tak to zrelacjonowała na Instagramie:

- Ze względu na wcześniejsze zobowiązania, dotarłyśmy z córką @angelika.m.samusionek pod budynek, w którym kiedyś obradował prawdziwy Trybunał Konstytucyjny, z lekkim poślizgiem. Liczyłyśmy, że tak jak wczoraj będzie można spokojnie pospacerować w ramach pokojowego protestu. Na miejscu okazało się, że szczelny kordon policji blokował już dojście - napisała.

Następnie dodała, że co chwilę podchodził do niej patrol, który "żądał oddalenia się w kierunku pl. Na Rozdrożu, podając dość kuriozalne powody". Stwierdziła przy tym, że mundurowi byli w miarę grzeczni, jednak, kiedy weszły z córką w jedną z bocznych uliczek "dopadł je policjant i bez pardonu kazał im się oddalić".

- Oczywiście nie podał swoich danych. Przeganiał nas dosłownie, jak bezpańskie psy, podnosząc na nas głos, napierając ciałem. Przeszłyśmy na drugą stronę całkiem pustej uliczki, ale nas dogonił. Za chwilę otoczyło nas chyba z 5 lub 6 dryblasów w mundurach i wysłuchałam tej pyskówki na "wysokim poziomie" w stylu WYGANIAM PANIĄ, BO MOGĘ...??? Naprawdę miałam wrażenie, że jeszcze chwila i dostanę w twarz... Film nie oddaje jego mowy ciała... Moja córka była popychana... Czułam, że mogą zrobić z nami wszystko... Byłyśmy same... - napisała w poście Anna Samusionek.

Do wpisu dodała także wideo, na którym widać przytoczone przez nią zdarzenie. Na końcu postu aktorka wyjaśniła, dlaczego protestuje przeciwko wyrokowi TK:

Nie ukrywam, że umierałabym ze strachu widząc, jak pispolicja wynosi za ręce i nogi moje dziecko, ale jeszcze bardziej boję się tego, że moja córka w dramatycznej życiowej sytuacji nie będzie miała PRAWA WYBORU, bo pan, który nawet nie ma dziecka, tak zdecydował✌ #strajkkobiet #womenrights #piekłokobiet #mojeciało #mójwybór #mamydość #trybunałkonstytucyjny

Zobacz także:

Zobacz także: Grupa protestujących przed TK przedostała się za ogrodzenie. Na drzwiach zawiesili plakaty Strajku Kobiet:

Autor: Iza Dorf

Pozostałe wiadomości