Gwiazdy

Aleksandrę Żuraw czeka trudna walka. "Będę informować, jak wygląda moja sytuacja związana z guzem"

Gwiazdy

Autor:
Adam
Barabasz

Aleksandra Żuraw podzieliła się ze swoimi fanami wstrząsającą wiadomością. Uczestniczka 4. edycji programu "Top Model" liczy, że jej historia zachęci kobiety do badań i przyczyni się do lepszej profilaktyki nowotworów. Podziękowała również swoim fanom za wsparcie.

Aleksandra Żuraw ma problemy zdrowotne

Aleksandra Żuraw dała się poznać jako aspirująca modelka. Dziś prężnie działa w sieci, rozwijając modowe biznesy. Sympatię internautów zdobyła nie tylko ze względu na talent i urodę, ale również dzięki otwartości, z którą mówi o swoich problemach. Tym razem zdobyła się na szczere wyznanie dotyczące zmian, które wykryto w jej piersi.

- Dziękuję Wam za wczorajsze i dzisiejsze słowa wsparcia. Dziękuję za Wasze historie i przemyślenia. Dziękuję, że tak wiele z Was zapisało się na badanie, z którym zwlekałyście - napisała na swoim koncie na Instagramie. - Będę Was informować na bieżąco, jak wygląda moja sytuacja związana z guzem w piersi, jak wygląda dalsza diagnostyka, z czym się to wiąże i jak sobie radzić z dalszymi krokami w pełnej diagnostyce - oby żadnej z Was się to nie przydało, ale jeśli kiedykolwiek, to może nie będziecie tak zagubione w pierwszej fazie diagnozowania. Badajcie się! Głowa do góry i do przodu - podsumowała.

Aleksandra Żuraw o depresji

Zimą 2021 roku Aleksandra Żuraw wyznała, że zmaga się z depresją i zespołem stresu pourazowego. Zdradziła również dramatyczne kulisy swojej relacji z ojcem swojej córeczki Apolonii.

- Choruję na depresję, regularnie przeżywam ataki paniki. Mam również PTSD (zespół stresu pourazowego), na stałe przyjmuję leki. I pewnie w zamkniętych głowach osób, które nie wiedzą, co się dzieje ze mną i jak hardcorowo złych rzeczy doświadczyłam w całym swoim życiu, funkcjonuję jako wariatka i jest mi z tym ok - podsumowała.

Zobacz wideo: Osi Ugonoh z "Top Model" o korzeniach, rodzinie i rasizmie. "Czuję się Polką, ale też czuję Nigeryjką. Chodzi o to, by celebrować różnorodność"

Osi Ugonoh z "Top Model" o korzeniach, rodzinie i rasizmie. "Czuję się Polką, ale też czuję się Nigeryjką. Chodzi o to, by celebrować różnorodność"
Osi Ugonoh z "Top Model" o korzeniach, rodzinie i rasizmie. "Czuję się Polką, ale też czuję się Nigeryjką. Chodzi o to, by celebrować różnorodność" Osi Ugonoh to zwyciężczyni 4. edycji programu „Top Model”. Po show pracowała na sesjach zdjęciowych i wybiegach w Polsce i za granicą. Od ponad roku mieszka w Warszawie. W rozmowie z Oskarem Netkowskim z serwisu dziendobry.tvn.pl opowiada o swoich korzeniach, rodzinie oraz o tym, czy zetknęła się z rasizmem. – Lepiej rozumiem polską mentalność. Im jestem starsza, tym więcej staram się uczyć o kulturze nigeryjskiej. Całe życie mieszkam w Europie, m.in. w Irlandii, ale uważam, że teraz odnalazłabym się wszędzie. Czuję się Polką, ale też czuję się Nigeryjką. Wydaje mi się, że mam super połączenie tych dwóch kultur – mówi Osi. Czy w opinii Osi coś zmieniło się w Polsce na lepsze, jeśli chodzi o tolerancję i szacunek dla drugiego człowieka po tym, jak jej siostra rok temu zainicjowała akcję #DontCallMeMurzyn? Źródło: x-news/Dzień Dobry TVN Online

Zobacz także:

Autor:Adam Barabasz

Źródło zdjęcia głównego: Kamil Piklikiewicz

Pozostałe wiadomości