Gwiazdy

Marlena odpadła z "40 kontra 20", a teraz chce wziąć ślub na molo w Kołobrzegu. "Myślę, że los mi sprzyja"

Gwiazdy

Marlena Kosiec w programie "40 kontra 20" była uważana za jedną z najbardziej pozytywnych postaci. Swoim radosnym sposobem bycia szybko ujęła Roberta Kochanka. Początkowo mieli wiele wspólnych tematów do rozmów i spędzali razem czas, ale później uczestniczka wycofała się z walki o jego względy. Wyznała nam, dlaczego tak zrobiła.

"40 kontra 20". Marlena o relacji z Robertem

Wielu fanów randkowego show "40 kontra 20" zasmucił fakt, że wesoła i optymistyczna Marlena musiała pożegnać się z programem. Ani Robert, ani Bartek nie zdecydowali się zaprosić jej do swojej grupy. Przez kilka tygodni piękna 48-letnia blondynka starała się nawiązać relację ze starszym z singli, Robertem Kochankiem. W pewnym momencie postanowiła usunąć się w cień i w miłosnej rozgrywce oddała palmę pierwszeństwa młodszym koleżankom

- Uważam się za atrakcyjną kobietę. Powiem tak, mam taką zasadę, że nigdy nie latam za facetami. Adoruję ich, ale nie zabiegam. U mnie była taka sytuacja, że kiedy zobaczyłam na jakim stoję gruncie i jak to wszystko wygląda, to pomyślałam, że po prostu poczekam i zobaczę, jaki Robert ma przede wszystkim gust, bo to też jest ważne. Wiadomo, mogłam się spodziewać, że będzie adorował młode dziewczyny. One są atrakcyjniejsze dla starszego faceta - wyznała Marlena Kosiec. - Ale fluidy Roberta i moje przez cały program były bardzo pozytywne - dodała w rozmowie z naszą reporterką.

Gwiazda randkowego show przyznała również, że miała nadzieję, iż spotka w programie starszego od siebie mężczyznę. - Koło pięćdziesiątki, a Robert ma 43, więc jest 5 lat ode mnie młodszy, to jest dość sporo - podkreśliła.

"40 kontra 20". Jakiego mężczyzny szuka Marlena?

Marlena ma za sobą dwa nieudane małżeństwa. Choć przeżyła miłosny zawód, to nie chce zamykać się na nowe relacje. Daje sobie szansę, na znalezienie nowego partnera, a sprzyja temu fakt, że programie odezwało się do niej wielu adoratorów.

- Nie nadążam odpisywać na te wszystkie wiadomości. Aż co chwilę rozładowuje mi się telefon, bo cały czas mam jakieś esemesy. Szczerze powiem, ze szukam męża do życia, nie do krótkiej relacji. (...) Jestem już w takim wieku, że mam wymagania, priorytety, wiem, czego chcę. Mam nadzieję, że ten rodzyneczek, ta perełka się znajdzie. Myślę, że los mi sprzyja i poznam fajnego faceta, z którym się zwiążę i będę z nim żyła długo i szczęśliwie. I wezmę z nim ślub na molo w Kołobrzegu - dodała optymistycznie Kosiec.

Zobacz także:

Zobacz wideo: "40 kontra 20". Jak bliscy Marleny Kosiec zareagowali na jej udział w programie?

Autor: Justyna Piąsta

Pozostałe wiadomości