Gorące tematy

Michalinka żyje z połową serca. "Przed nią wiele lat walki o siebie". Jej siostra też ma poważne wady

Gorące tematy

Źródło:
"Uwaga! TVN"
Uwaga TVN. Michalina i Magda Greckel urodziły się z poważnymi wadami
Uwaga TVN. Michalina i Magda Greckel urodziły się z poważnymi wadami
wideo 2/28

Michalina i Magda Greckel mają duże problemy ze zdrowiem. Starsza dziewczynka urodziła się z bardzo poważną wadą serca – HLHS, co oznacza, że do życia musi wystarczyć jej połowa serca. Ma też wadę nerek, zespół Turnera i niskorosłość. Z kolei młodsza siostra zmaga się z niedosłuchem i achondroplazją. Więcej w materiale programu "Uwaga TVN".

- Magda jest waleczna i nigdy się nie poddaje, a Michalina jest czuła i troszczy się o innych – mówią o córkach pani Anna i pan Robert. Rodzice poruszają niebo i ziemię, by pomóc dziewczynkom, które od urodzenia zmagają się z bardzo poważnymi wadami. Michalina, Magda i inni podopieczni Fundacji TVN potrzebują Waszej pomocy. Jak możecie ich wesprzeć? Bardzo prosto! Wyślijcie SMS na numer 7356 o treści POMAGAM (3,69 pln z VAT).

"Uwaga TVN". Michalina i Magda Gryckel potrzebują pomocy

- O Michalinę staraliśmy się naprawdę długo. A później pojawiła się diagnoza, ale nie poddaliśmy się – mówi Robert Greckel.

- O tym, że będzie chora dowiedzieliśmy się już w ciąży. I tak naprawdę to ten czas ciąży był najtrudniejszy. Jak się córka urodziła, to każdego dnia było coraz łatwiej. Mieliśmy już namacalnie dziecko, o które można było walczyć – mówi Anna Greckel.

Diagnozy nie były łatwe dla rodziców. - Na początku była informacja, że jest wada genetyczna, potem wada serca. Jak zapytałam lekarza, czy ta wada serca jest poważna, to poprosił, żebym przeczytała sobie w internecie. I pierwsze, co można przeczytać w internecie, to, że 99 proc. dzieci umiera w pierwszej dobie po urodzeniu – przytacza pani Anna.

Michalina miała dwa tygodnie, jak lekarze pierwszy raz operowali jej serce. Potem były kolejne operacje. Do dziś dziecko jest pod specjalistycznym nadzorem medyków. - Walka jeszcze trwa. Walka o sprawność. Przed nią wiele lat walki o siebie. Oczywiście pomożemy jej w tym, jesteśmy jej rodzicami i będziemy o nią walczyć cały czas – zapewnia pan Robert.

W czerwcu lekarze z Genewy zdecydowali się operować dziecko. Pojawił się jednak duży problem natury finansowej. - Milion złotych za jej życie? Pomyślałem, że jako ojciec muszę zrobić wszystko. Zaczęliśmy zbiórkę – opowiada pan Robert.

Pomogła lokalna społeczność

- Kiedy usłyszałam, że trzeba coś zrobić, to nie wahałam się nawet przez chwilę. Od razu stwierdziłam, że zakładamy komitet społeczny, który musi pomóc Michalince. Wszyscy się zaangażowali, cała lokalna społeczność – opowiada Monika Urbańska.

- Przy okazji przekazywania listu poleconego opowiadałem historię Michaliny. Myślę, że dużo zrobiła kwestia optymizmu Ani, Roberta i dziewczynek. Oni są zawsze uśmiechnięci, zawsze serdeczni i radośni – mówi listonosz Mateusz Wilkosz, który był zaangażowany w zbiórkę.

- Piękne jest to, że mimo tego jaka jest u nich sytuacja to tam zawsze jest radość. Kiedykolwiek się do nich nie przychodzi, to oni zawsze się cieszą. Nie ma takiego momentu, że się poddają, tylko głowa do góry i do przodu – mówi Magdalena Pusch.

- Uzbieraliśmy milion złotych w dwa miesiące i córka pojechała do Genewy i mimo że ma pół serca ma je naprawione – mówi tata Michaliny.

Choć operacja się udała, lekarze uratowali zastawkę Michaliny, to pojawiły się niespodziewane komplikacje. Dziecko przeszło udar niedokrwienny, pojawiła się padaczka i poważne problemy z poruszaniem i mową.

Rodzice starają się nie pokazywać dzieciom swoich obaw. Wychowują dziewczynki bez żadnej taryfy ulgowej. 4,5-letnia Michalina i 3-letnia Magda, we wrześniu poszły do przedszkola. Pani Anna i pan Robert podkreślają, że istotna w tym, co się dzieje w ich życiu jest wiara w Boga. - Wiarę mieliśmy od początku, ale nie taką jak teraz – przyznaje pani Anna.

- A marzenia? Dożyć takiego momentu, że to one będą się nami opiekować, na starość. Ale nie myślę o tym, jaka czeka nas droga, staram się żyć z dnia na dzień i skupiać się na tym, co jest tu i teraz. Jest dużo momentów, kiedy jest ciężko, ale wystarczy ich uśmiech – kwituje pan Robert.

Cały reportaż można obejrzeć na stronie Uwaga! TVN.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz także:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Źródło: "Uwaga! TVN"

Źródło zdjęcia głównego: Uwaga TVN

Pozostałe wiadomości