Gorące tematy

Babcia wprowadziła opłatę za przygotowanie świąt. Za darmo nie zje nawet jej 3-letni wnuk

Gorące tematy

Autor:
Maria
Czarniecka
Źródło:
New York Post

63-letnia Caroline Duddridge ma piątkę dzieci i szóstkę wnuków. Przygotowanie świąt dla całej rodziny to dla niej nie tylko wyzwanie fizyczne, ale i finansowe. W końcu zdecydowała, że każdy, kto chce zasiąść przy jej świątecznym stole, musi uiścić stosowną opłatę. Nie uznaje wyjątków, zapłacić musi nawet 3-letni wnuk.

Opłata za wigilijny talerzyk u babci

Trudno mówić o magii i radości świąt, gdy samemu przygotowuje się kolację dla ponad 15 osób. Ilość pracy, jaką trzeba włożyć w gotowanie, sprzątanie i zakupy, jest zatrważająca. Rzut okiem na stan konta bankowego po takiej imprezie również nie pociesza. 63-letnia Caroline Duddrige wpadła więc na pomysł, że będzie pobierała opłaty od swoich gości za rodzinny obiad.

Święta

Małgorzata Kożuchowska o przygotowaniach do świąt
Małgorzata Kożuchowska o przygotowaniach do świątDzień Dobry TVN
wideo 2/10

- Nie chcę być przytłoczona długami. Oczekiwanie, że jedna osoba zapłaci i zrobi cały posiłek jest niesprawiedliwe - przyznała w rozmowie z New York Post. - Jak wiele mam i babć, które zawsze przygotowują świąteczny obiad, nie byłam w stanie udźwignąć kosztów zakupu wszystkich prezentów i opłacenia całego posiłku - dodała.

Opłaty za świąteczny obiad wprowadziła w 2016 r., czyli rok po śmierci swojego męża. By było sprawiedliwie, są one stałe. Dorośli za posiłek płacą 12 dolarów, dzieci w wieku 9-12 lat - 6 dolarów, a najmłodsi wnukowie (3 lata) - 3 dolary. Kobiety pracujące i wychowujące dzieci mogą zapłacić mniej.

- Ostatniego dnia listopada sprawdzam, kto przelał mi na konto odpowiednią sumę - mówiła Caroline. - Jeszcze 1 grudnia przypominam o ostatniej możliwości wpłaty dla tych, którzy o niej zapomnieli.

Rodzina zmotywowała się do pomocy

Co, jeśli ktoś nie zapłaci? Po prostu nie zostaje zaproszony. - Niektórzy ludzie mogą pomyśleć, że nałożenie opłaty na posiłki dla dzieci jest trudne, ale jest to ważna lekcja życia - wyznała 63-latka. Okazało się również, że ta decyzja zmotywowała rodzinę do czynnego działania. Starsze wnuki zaczęły proponować swoją pomoc w wykonywaniu obowiązków związanych z przygotowaniem świąt, natomiast pozostali chętniej zajmują się poobiednim zmywaniem naczyń.

Kolacja zazwyczaj obejmuje wino, napoje bezalkoholowe, budyń, świąteczne krakersy, orzechy i ser, a także tradycyjne dekoracje stołu. W cenę wliczony jest również prąd. Co więcej - każdy płacący i pomagający Caroline w przygotowaniach, ma prawo głosu przy ustalaniu menu.

Jesteśmy serwisem kobiecym i tworzymy dla Was treści związane ze stylem życia. Pamiętamy jednak o sytuacji w Ukrainie. Chcesz pomóc? Sprawdź, co możesz zrobić. Pomoc. Informacje. Porady.

Zobacz też:

  • 30 lat doświadczenia
  • Od 2014 roku z misją w Ukrainie, z biurem pomocowym w Kijowie
  • Opiera się na 4 zasadach: humanitaryzmu, bezstronności, neutralności i niezależności
  • Regularnie publikuje raporty finansowe ze swoich działań

Autor:Maria Czarniecka

Źródło: New York Post

Źródło zdjęcia głównego: Klaus Vedfelt/Getty/screen

Pozostałe wiadomości