Zwierzęta

Karma dla psów źródłem niebezpiecznych bakterii. Są odporne na antybiotyki

Zwierzęta

Bakterie w karmie dla psów

Surowa karma dla psów może zawierać bakterie odpowiadające za groźne infekcje. Naukowcy ostrzegają, że wiele z nich nie reaguje na leczenie. Nieumiejętne obchodzenie się z pokarmem dla zwierząt może doprowadzić do olbrzymiego wzrostu populacyjnej odporności na antybiotyki.

Bakterie w psiej karmie

Chorobotwórcze drobnoustroje wywołujące odporne na leczenie szpitalne infekcje, są obecne w pokarmie dla psów. Do takich wniosków doszli eksperci obradujący podczas Europejskiego Kongresu Mikrobiologii Klinicznej i Chorób Zakaźnych. Specjaliści są przekonani, że podawanie czworonogom surowej karmy może napędzać namnażanie się na świecie wielolekoopornych bakterii.

Zagrożenie jest olbrzymie. Rocznie z powodu tego rodzaju infekcji umiera 700 tys. osób. Jeśli nie zostaną podjęte odpowiednie działania, to - zdaniem WHO - liczba ta wzrośnie do 10 mln w ciągu zaledwie trzydziestu lat. Zdaniem organizacji, lekooporne bakterie są jednym z największych zagrożeń dla zdrowia publicznego w dziejach ludzkości.

Naukowcy biją na alarm - wyizolowane przez nich patogeny nie reagują na tzw. antybiotyk ostatniej szansy, czyli linezolid. Preparat ten jest podawany pacjentom, u których zawiodły inne metody leczenia. Badacze wyodrębnili w psiej karmie bakterie, których obecność stwierdzano u osób hospitalizowanych w Wielkiej Brytanii, Niemczech i Niderlandach. Podobne drobnoustroje stwierdzano również w ściekach. W laboratorium udało się przenieść geny odpowiadające za odporność na antybiotyki na inne patogeny, które do tej pory nie miały takich właściwości. Specjaliści są przekonani, że do takich mutacji może dochodzić również w naturze, co w konsekwencji może wywołać masową odporność na antybiotyki.

Surowa karma dla psów może być niebezpieczna

Badania przeprowadzono na 55 próbkach pożywienia dla pupili. Zespół pod kierownictwem dr Any R. Freitas z Uniwersytetu Porto w Portugalii wziął pod mikroskop 22 mokre karmy, 8 suchych, 4 półmokre, 14 mrożonych surowych oraz 7 smakołyków. Łącznie badania objęły 25 różnych marek. W składzie znajdowały się warzywa oraz mięso: kacze, indycze, jagnięce, gęsie, wołowe oraz kurczak.

Ponad 54 proc. próbek zawierało enterokoki. To bakterie, będące częścią flory bakteryjnej jelit zwierząt i ludzi. Niebezpieczne staja się, jeśli pojawią się w innych częściach ciała. Aż 40 proc. ujawnionych bakterii było odpornych na popularne antybiotyki. Co więcej, aż 23 proc. z nich posiadało odporność na linezolid.

Autorzy badania mają nadzieję, że ich wnioski przyczynią się do wprowadzenia dobrych praktyk związanych z żywieniem zwierząt domowych. Podstawą powinna być bezwzględna higiena oraz dokładne mycie rąk - zarówno po karmieniu, jak i po sprzątaniu po psie.

Zobacz wideo: Pies w miejskiej dżungli

Zobacz także:

Skutki uboczne szczepionki Johnson & Johnson przeciw COVID-19. Mężczyźni wyjątkowo narażeni

"Siła jest kobietą". U jej 11-miesięcznej córki wykryto guza mózgu. "Gdy została wypisana z OIOM-u na oddział onkologiczny, nie poruszała nawet palcem"

Manuela Michalak z "Big Brothera" uniknęła śmierci w World Trade Center. "Nie wierzyłam, że to się dzieje naprawdę"

Autor: Adam Barabasz

Źródło: PAP, Polsat News

Źródło zdjęcia głównego: Digital Vision

Pozostałe wiadomości