"Ostatnie minuty były najtrudniejsze. Starałam się nie myśleć o rodzinie, bo moim zadaniem była przede wszystkim pomoc pasażerom. Starałam się nie dekoncentrować, żeby nie płakać. Łzy same jednak napływały, ale starałam się trzymać" - tak sytuację przed awaryjnym lądowaniem pamięta stewardesa Anna Michalak - Zawadzka. A jak, moment przed lądowaniem, pamięta pozostała załoga? W studiu Dzień Dobry TVN gościliśmy stewardesy lotu 16 : Wiolettę Bugajską, Magdalenę Gortat oraz wspomnianą już Annę Michalak - Zawadzką. Towarzyszyła im rodzina: syn Pani Magdaleny Maciej Kochaniak, mama Pani Wioletty Danuta Sowa oraz mąż Pani Anny Andrzej Zawadzki.

Zdjęcie: Jan Kucharzyk/ East News


Artykuł sponsorowany
Co sądzisz o tym artykule?
81
9
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0