Gorące tematy

Ukraińska para przykuła się do siebie, żeby sprawdzić swój związek. "Trudne sytuacje wzmacniają przyjaźń, ale nie miłość."

Gorące tematy

Ukraińska para przykuła się do siebie, żeby sprawdzić swój związek. "Trudne sytuacje wzmacniają przyjaźń, ale nie miłość."

Pandemia to wyjątkowo ciężka próba dla związków. Więcej się kłócimy, dostrzegamy swoje wady. Izolacja i trwający od wielu miesięcy lockdown nie ułatwiają niestety zadania. Pewna pochodząca z Ukrainy para zdecydowała się stworzyć dla swojego związku ekstremalne warunki i przykuli się do siebie łańcuchem. Czy to dobra strategia? Zapytaliśmy naszego eksperta Piotra Mosaka.

Para z Ukrainy przykuła się do siebie łańcuchem na 3 miesiące

Dokładnie w Walentynki pewna ukraińska para, Victoria Pustovitova i Aleksandr Kudlaj, postanowili przykuć się do siebie łańcuchem na 3 miesiące - od tamtej pory nie mogą się rozstać nawet na chwilę. Razem są od 6 lat i nie raz dochodziło między nimi do sprzeczek. Sasza kiedyś zagroził partnerce, że ją do siebie przywiąże i, jak widać, słowa dotrzymał. Dziewczyna, mimo że początkowo się wzbraniała, w końcu zaakceptowała pomysł na nietypowy eksperyment.

Przygotowali się do niego tak dobrze, że mają nawet specjalne ubrania, które będą mogli bez przeszkód zakładać. Przemyśleli, które ręce skuć, żeby eksperyment możliwie jak najmniej utrudniał im codzienne funkcjonowanie. Victoria zrezygnowała z pracy na czas eksperymentu, bo pewnie trudno byłoby jej wykonywać zabiegi kosmetyczne z przykutym do ręki Saszą. Dlaczego zdecydowali się na taki krok? Sasza w pewnym momencie zauważył, że bardzo się ze sobą sprzeczają i pomyślał, że to może być remedium. Czy rzeczywiście taka eksperymentalna terapia przyniosła oczekiwane efekty? - Nasze kłótnie zaczęły przygasać, coraz częściej wstajemy rano pogodzeni - wyznał w rozmowie z Bianką Zalewską.

Piotr Mosak:  "Eksperymentem w związku jest w ogóle samo bycie w nim"

O to, co sądzą o eksperymencie ukraińskiej pary, zapytaliśmy naszego eksperta, Piotra Mosaka oraz Magdę Steczkowską i jej męża, Piotra Królika. Tym razem zdania nie były podzielone- wszyscy zgodnie przyznali, że tworzenie relacji i trwanie w niej to wystarczająca próba. I nie chodzi o to, że nie udałoby się im wytrwać 3 miesięcy, będąc skutymi łańcuchem, ale o to, że nie widzą sensu w takim eksperymencie. -  To wyzwanie nie pomoże im w miłości, raczej w medialnej karierze. Jak żyć skutym łańcuchami? Mam cotygodniową piłkę, to jak z tym żyć? Straciłbym prędkość jako napastnik i byłby problem, czy liczyć Magdę jako dodatkowego zawodnika - głowił się Piotr Królik. - Ja występowałabym na scenie bez problemu. Piotrek musiałby mieć po prostu dłuższy łańcuch, żeby do perkusji dosięgał - odpowiedziała z uśmiechem wokalistka.

- Trudne sytuacje wzmacniają przyjaźń, ale nie miłość.- tłumaczył Piotr Mosak.

 Eksperymentem w związku jest w ogóle samo bycie w nim. Zmienia się wszystko dookoła. To jest prawdziwe życie, a chodzenie na łańcuchu to coś dziwnego

- dodał. 

Na koniec Magda Steczkowska zdradziła widzom swoją receptę na udany związek. - Jesteśmy razem 25 lat. Każdy dzień niesie nowe wyzwania, uczy pokory i sztuki bycia razem. Rozumiem przyjaźń, ale bez miłości nie można kształtować pełnowartościowego związku.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl.

Zobacz wideo: Sprawdzanie związku – czy ma to sens?

Zobacz więcej: 

Reporter: Bianka Zalewska
Co sądzisz o tym artykule?
80
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0