Codziennie
7:30 - 11:00
Dorota Wellman Piotr Kraśko
Dorota
Piotr
Związki i seks

Teściowa rozbiła jej małżeństwo: „Mama mojego męża powiedziała, że jestem wyznawcą szatana”

-W pewnym momencie to był trójkąt: mąż, jego matka i ja – przyznała Magdalena Jaroszuk. Jej teściowa stawiała siebie jako wzór do naśladowania w kwestii prowadzenia domu i wychowania dziecka. W konsekwencji, doprowadziła do rozpadu małżeństwa. O tym, jak często teściowie przyczyniają się do rozstania, porozmawialiśmy z mecenas Elizą Kuną.

Teściowa rozbiła jej małżeństwo

Na początku znajomości teściowa była dla Magdaleny Jaroszuk miła i uprzejma. Relacje nie zawsze były złe.

Wszystko było dobrze aż do momentu, kiedy zaszłam w ciążę, czyli już trzy lata po ślubie. I pierwsza taka awantura miała miejsce, kiedy byłam w zaawansowanej ciąży. Teściowa powiedziała mi, że jestem wyznawcą szatana. Ona miała taką tendencję do samonakręcania się. Miała jakąś myśl w głowie i wybuchała. O 23-ej spakowaliśmy się i wróciliśmy 200 km do Warszawy

-wspomina pani Magdalena.

Przy pierwszym spięciu Magdaleny z teściową, mąż w ogóle się nie odzywał. Jak się później okazało, trzymał stronę matki.

Ich związek był bardzo silny. Co powie teściowa, to on robił. W moim domu zawsze były koty. Kiedy moje dziecko było małe, teściowa wymyśliła, że trzeba oddać koty, bo dziecko może mieć alergię. Kilka dni później mój mąż powtórzył to samo. Odpowiedziałam mu, żeby poszedł to sprawdzić na testach. On wtedy odrzekł, że nie musi tego robić, bo po prostu to wie

-opowiada Magdalena Jaroszuk, która całą sytuację przypłaciła depresją.

Ofensywa teściowej narastała. Choć na co dzień mieszkała 200 km od Warszawy, była obecna w życiu swojego syna i synowej bez przerwy.

W pewnym momencie to był już trójkąt. Mąż, ja i teściowa

- przyznaje gość Dzień Dobry TVN.

Małżeństwo rozpadło się, kiedy dziecko miało cztery lata. Tyle samo czasu trwał konflikt synowej z teściową. Po rozwodzie relacje obu pań zakończyły się definitywnie.

Teściowe – „mamuśki z piekła rodem”

Historia Magdaleny Jaroszuk nie jest jedynym przypadkiem, kiedy teściowa przyczynia się do rozpadu małżeństwa.

Według adwokat Elizy Kuny, w postępowaniach sądowych taki wątek pojawia się bardzo często. 

I zwykle to jest w tej konfiguracji: teściowa-synowa. Wydaje się, że mamy mężczyzn są bardziej ingerujące w te związki, szczególnie mamy jedynaków, kiedy pępowina jest trudna do odcięcia

-zauważa adwokat.

Jak dodaje, wątek z teściową jest jednym z czynników, które sąd bierze pod uwagę jako winę w rozpadzie pożycia.

Według przyjętych standardów, mąż powinien stanąć po stronie żony i rodziny, którą założył, a nie matki. To jest priorytet w relacji małżeńskiej. Jednak nie zawsze tak się dzieje. Eliza Kuna przyznaje, że zawsze zapala jej się czerwona lampka, kiedy na konsultację prawną w sprawie małżeńskich kłopotów, w zastępstwie mężczyzny przychodzi jego 70-letnia mama. 

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
96
10
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0