Dr Ilona Rosiek-Konieczna przez lata wypisywała recepty na fikcyjnych pacjentów. Narodowy Fundusz Zdrowia podejrzewa ją, że w samym tylko 1999 roku wyłudziła z małopolskiej kasy chorych 6095 recept, na czym państwo straciło 300 tys. zł. Teraz grozi jej za to osiem lat więzienia. Jej pacjenci to głównie bezdomni, żyjący w nędzy, alkoholicy i przewlekle chorzy ludzie, którzy mówią o niej, że jest "święta". Czy przypadek lekarki obnaża absurdy polskiego prawa?


Artykuł sponsorowany
Co sądzisz o tym artykule?
72
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0