Polska

Samotnie przeszedł Gobi, a teraz wytycza w Polsce pierwszy pieszy szlak łączący góry z morzem

"Wzdłuż Wisły przez całą Polskę"

Polska

Samotnie przeszedł Gobi, a teraz wytycza w Polsce pierwszy pieszy szlak łączący góry z morzem

"Wzdłuż Wisły przez całą Polskę"

Mateusz Waligóra to specjalista od wyczynowych wypraw w najbardziej odludne miejsca Ziemi. Szczególnie upodobał sobie pustynie - od Australii po Boliwię, ponieważ, jak twierdzi, to właśnie tam można odpocząć. Tym razem postawił sobie nowy cel. Jest nim wytyczenie pierwszego w Polsce pieszego szlaku łączącego góry z morzem. Razem z kamerą towarzyszymy mu podczas wędrówki.

Podróżnik Mateusz Waligóra od kilkunastu dni przemierza samotnie Polskę, wędrując wzdłuż Wisły. Założeniem jest przejście 1200 km od źródeł rzeki pod Baranią Górą, przez Kraków, Warszawę, Toruń, w stronę morza. Razem osiem województw, setki wiosek i kilka dużych miast. Podróżnik chce pokazać, jak wielkie znaczenie dla ludzi ma najdłuższa rzeka w Polsce.

Opactwo w Tyńcu

Początki nie były łatwe. Mateusz walczył m.in. z ulewnymi deszczami oraz plagą komarów. Po pokonaniu 200 km i tygodniu marszu dotarł do Opactwa Benedyktynów w Tyńcu.

To miejsce absolutnie przepiękne, swoista nagroda za te wszystkie trudy, które przyniosły mi pierwsze dni

- stwierdził Mateusz.

Dodał także, że rzeka od źródeł aż do Tyńca jest bardzo różnorodna. Początkowo ma postać wąskiego strumienia, który następnie zamienia się w górski potok, a od Oświęcimia Wisła jest szeroka i meandruje.

Gród Kraka i Sandomierz

Pierwszym dużym miastem, do którego dotarł był Kraków. Do byłej stolicy Polski doszedł po dziewięciu dniach wędrówki.

Ponad tydzień marszu to wystarczający czas, aby przyjrzeć się rzece. Zobaczyć, jak Wisła jest piękna i fascynująca, ale też zaniedbana i brudna. To my jesteśmy odpowiedzialni za to, jak będzie ona wyglądać w przeciągu kilkuset lat

- przypomniał podróżnik.

Po opuszczeniu Krakowa Mateusz udał się do Sandomierza, rozbijając po drodze swój namiot m.in. w Niepołomicach czy Szczucinie. Do miasta dotarł po siedmiu dniach i był nim zachwycony.

Przede mną 800 km. O tym, co wydarzy się dalej, o tym kogo spotkam opowiem wam w kolejnych relacjach

- powiedział.

>>> Zobacz także:

Polak pierwszym człowiekiem, który samotnie przeszedł Gobi

Podróżuje w miejsca, które mogą zniknąć z mapy świata

Waligóra i Konrad chcieli przejść pustynię Salar de Uyuni. Uniemożliwił im to nieszczęśliwy wypadek

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Reporter: Szymon Brózda
Co sądzisz o tym artykule?
62
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0