Ciąża

Poród w czasach koronawirusa. Co się zmieniło?

Panująca obecnie pandemia koronawirusa wymusiła wiele zmian nie tylko w społeczeństwie jako ogóle, lecz także w przypadku kobiet ciężarnych. Co ze szkołami rodzenia i jak obecnie wyglądają porody?

Bez porodów rodzinnych i zajęć w szkołach rodzenia

Gość Dzień Dobry TVN lek. Wojciech J. Falęcki uczulił, że na ten moment, ze względów bezpieczeństwa, odeszło się od porodów rodzinnych. W sali, gdzie na świat przychodzi mały człowiek, oprócz ciężarnej kobiety przebywają jeszcze tylko położna z lekarzem. W klinice, w której pracuje lek. Falęcki, obowiązuje również całkowity zakaz odwiedzin.

Jest dużo spokojniej, można powiedzieć, w tym takim naszym codziennym zabieganiu. (…) Uczymy się każdego dnia tych nowych sytuacji

- ocenił lekarz.

Przyznał też, że panuje duże zrozumienie do nowych zasad, które mają chronić matkę i dziecko.

Pandemia koronawirusa wymusiła też przeniesienie zajęć ze szkół rodzenia do internetu. Placówki organizują kursy e-learningowe, łącząc się z ciężarnymi przez Skype. Jak przyznał doktor Falęcki, chodzi o to, żeby za pomocą nowych środków działać cały czas normalnie.

Bezpieczeństwo podczas porodu

W ostatnich dniach głośno było o sytuacji, gdy 1,5-roczna dziewczynka, która ranna trafiła do szpitala, była zarażona koronawirusem. Służby medyczne biorące udział w całej akcji ratunkowej zostały objęte kwarantanną. Lekarze muszą więc podejmować odpowiednie środki bezpieczeństwa dla samych siebie. Jak to wygląda? Wojciech J. Falęcki mówił m.in. o maskach, fartuchach i kombinezonach, w które zaopatrzona jest placówka. Gdyby więc okazałoby się, że ciężarna ma koronawirusa, szpital jest przygotowany na jej poród.

Jeżeli jest na tyle zaawansowany, że nie można zrobić porodu operacyjnego, to mamy oczywiście prowadzić go tak, jak natura tutaj zaplanowała

- doprecyzował.

Czy wirus przenosi się z matki zarażonej na dziecko?

Chińscy naukowcy sugerują, że nie jest możliwe to, by koronawirus przeniósł się z zarażonej matki na dziecko podczas ciąży czy już samego porodu. Jak odnosi się do tego Wojciech J. Falęcki?

Nie czytałem najnowszych wytycznych, tak że nie mogę udzielić takiej informacji, żeby potwierdzić, że tak, na 100% tak to jest

- wytłumaczył w studiu.

On sam przede wszystkim zaleca przede wszystkim stosowanie się do tego, co mówią lekarze, ale bez popadania w paniki i histerię. 

Ważne!

Jeśli masz wysoką gorączkę, duszności, kaszel, bóle mięśni i czujesz się osłabiony bezzwłocznie zgłoś się do szpitala zakaźnego lub skontaktuj z najbliższą stacją sanepidu. Wszystkie niezbędne i najświeższe informacje dotyczące koronawirusa znajdziesz tutaj.

Zobacz także:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Co sądzisz o tym artykule?
154
22
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
10
31.03.2020
Maja
Poród bez męża, nawet nie zobaczy dziecka dopóki nie odbierze mnie ze szpitala i te komentarze odwagi drogie ciężarne dacie rade...a ja jestem miesiąc przed porodem i przychodnia poinformowała mnie że mój lekarz prowadzący udziela TYLKO i wyłącznie teleporady!!! jak on zamierza niby zbadać poprawny rozwój dziecka przez telefon lub skype? To już jest podłość, żeby proponować coś takiego kobiecie w ostatnich tygodniach ciąży. Kto weźmie odpowiedzialność za zdrowie i życie mojego dziecka i moje jeśli odmawia mi się podstawowej opieki?! W obecnych czasach chyba kto nie ma koronawirusa ten wcale nie potrzebuje lekarza...
26.03.2020
Ja
Ja urodziłam 4 dni temu przez cc. Piękne zdrowe dziecko 10/10. Położna na oddziale to jakaś pomyłka. Człowiek zwieziony z bloku operacyjnego zostaje mu przekazane dziecko. Nie mozna sie poruszac, pokarmu po cc brak. Człowiek zostaje sam. Następnego dnia okazuje się że dziecku wyniki wychodzą lekko poza normę zostaje przeniesione na inny oddzial i matka moze je zobaczyc raz dziennie przez godzine tylko pod warunkiem że jest pacjentka. Sytuacją tragiczna . Samotność, tęsknota. Ogólna znieczulica. Serce sie kraje.
24.03.2020
Mama2020
Poród za 3 tygodnie? Miała być cudowna chwila, przeżywana wspólnie, z wsparciem psychicznym od ojca dziecka. Kończy się na nieprzespanych nocach, płaczu i kombinowaniu (jak by to zrobić by tylko nie być tam sama). Chwila na którą czeka się 9 mies będzie traumatycznym przeżyciem dla wielu kobiet. Nie wpuszczenie ojca na porodówkę? Skoro on ma jakiegoś wirusa to proste że ja też mam więc co wam on przeszkadza. Wsparcie w szpitalu od psychologa tylko i wyłącznie przez telefon, smiechawa. Chyba będę najgorsza pacjentka jaka tam przyjmą.... Jeżeli stan zdrowia dziecka pozwoli to 3 h po porodzie poproszę o wypis, żebym miała wyjść na czworaka to wyjdę żeby nie być sama
21.03.2020
Asia
Oczywiście, najłatwiej zamknąć porodówkę dla ojców ....też mam termin na koniec kwietnia i jestem załamana to moj pierwszy poród i nie chce tych wszystkich emocji przeżywać sama :(
20.03.2020
Zrozpaczona2020
Straci bo nawet w takim przypadku nie pozwolą wejść ojcu do dziecka. A niby żyjemy w czasach że i przy cesarce ojciec może być obecny w niektórych szpitalach. Próbowałam się dowiedzieć czy jest możliwość rodzic nawet odpadnie z partnerem gdziekolwiek w Polsce. Nie mam żadnych informacji. Jedyne co to poród w domu. Z tym że do 30 tyg jakoś się go deklaruje, załatwia poloznr itp. Wiele z nas już jest po 30 tygodniu i nie ma super ekstra sytuacji aby rodzic w domu np. Ułożenie dziecka to wyklucza... Niech w takim razie panowie którzy tak szybko łatwo i bezproblemowo podjęli decyzję o zamknięciu porodówek dla par i odseparował ojców niech teraz szykują psychologow.
20.03.2020
PrzyszlaMama
Ja również zgadzam się z wpisami poniżej.
Mam termin na początek kwietnia. To mój pierwszy poród, zawsze jak wyobrażałam sobie moment przyjścia na świat mojego dziecka to mój mąż był wtedy przy mnie. On również jest załamany, że tego nie doświadczy. Co do zakażenia koronawirusem - jest dokładnie tak jak piszecie poniżej - jeśli mąż jest zarażony to ja przecież prawie na pewno też. Martwi mnie jeszcze to, co będzie z dzieckiem gdy mój poród niespodziewanie skończy się cesarskim cięciem - w takim wypadku noworodka kanguruje tata, a moje dziecko będzie leżało i płakało nieprzytulane i straci ten niezwykle ważny dla jego zdrowia, odporności i psychiki etap? Jestem załamana.
20.03.2020
Zrozpaczona2020
Zgadzam się w 100% z wpisami poniżej. Mam termin na początek mają jednak lekarz przewiduje ze urodze szybciej. To drugi poród. Podczas pierwszego od początku do końca był że mną mąż... Żadna polozna nie była w stanie dać takiej siły pomocy i wsparcia psychicznego co bliska osoba.... Jestem zrozpaczona sytuacja jaka jest teraz tym bardziej że zupełnie jej nie rozumiem. Przecież jeśli mąż z żoną mają kontakt przed porodem to praktycznie nie ma możliwości aby tylko jedno z nich było zarażone. A więc rodzącą kobieta w tym przypadku też będzie zarazona... Wystarczyłaby zwykła kontrola wywiad czy byli za granicą czy mieli kontakt z kimś z kwarantanny czy są zdrowi... Wiele szpitali zwl te które mają indywidualne sale porodowe powinna zezwolić na porody rodzinne... W takich miesjach są oni odseparowani od innych rodziców a lekarz bądź co bądź i tak powinien dezynfekować się po badaniu każdej rodzącej...
Doprowadza tym zakazem tylko do sytuacji że większość kobiet które mają rodzic w najbliższym czasie popadnie w depresję. Ciekawe ilu psychologów mają w szpitalach aby zagwarantować rodzącej opiekę psychologiczna po tak zafundowanej traumie...
19.03.2020
Mama2020
Zgadzam się z Tobą. Odbierają nam coś bardzo ważnego. W szkole rodzenia powtarzają, ze to nie tylko kobieta rodzi a para i jaki mężczyzna i jego wsparcie jest ważne a nagle go całkowicie odsuwają. Ja rozumiem ze to dla bezpieczeństwa i ok niech nie przychodzi później i nie odwiedza ale na poród powinien być. Powinni przeprowadzić mu wywiad zmierzyć temp. I na sam poród wpuścić. Zabierają nam cząstkę życia ja sobie tego nie wyobrażam 😢
19.03.2020
Asia
Temat został poruszony tylko od strony lekarzy a nie z punktu widzenia przyszłych matek i ich ojców. Ojciec dziecka jest z rodząca cały czas w domu, a nie może wejść z nią na porodówkę. Rozumiem zakaz odwiedzin przez osoby trzecie ale mąż, dla którego też jest to najważniejszy moment w życiu? Niech sprawdzają temperaturę ojców przed wejściem albo cokolwiek, tylko niech ułatwią rodzącym ten szczególny moment. Większość par przez całą ciążę nastawiało się na rodzenie razem, nic dziwnego że w tej sytuacji wpadają w depresję.
18.03.2020
Ktos
Szkoda tylko że jakiś facet wypowiada się w imieniu kobiet. Nie wie co one czują i jak może to zrozumieć. Ciekawe czy polska służba zdrowi ma na tyłu psychologów żeby poradzić sobie ze wszystkimi kobietami, które przez takie decyzję popadają lub popadly w depresję
Rozwiń wszystkie komentarzy