Styl Życia

Polsko-nigeryjski ślub naszych widzów. "Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia"

Dzień Dobry TVN

Styl Życia

Polsko-nigeryjski ślub naszych widzów. "Nie była to miłość od pierwszego wejrzenia"

Dzień Dobry TVN

To był niezwykły dzień w życiu naszych widzów. Alicja Ślusarczyńska i Philip Appah powiedzieli sobie sakramentalne "tak". Podczas tej wyjątkowej uroczystości towarzyszyliśmy im z kamerą. Dlaczego było to dla nich tak ważne?

Ślub widzów Dzień Dobry TVN

Nic nam nie sprawia takiej radości, jak uszczęśliwianie naszych widzów, dlatego nie mogliśmy przejść obojętnie obok wiadomości, którą otrzymaliśmy.

Jestem Philip, a to Alicja. 17 października w Szczawnie-Zdroju będziemy brali ślub. Chcielibyśmy z tej okazji zaprosić ekipę Dzień Dobry TVN, aby uczestniczyła w tym wydarzeniu i podzielić się z widzami programu naszym małym, skromnym weselem

- brzmiało zaproszenie.

I tak, 17 października nasz reporter gościł na ślubie Alicji i Philipa. Jak się poznali? Kobieta tłumaczy, że w dosyć popularny sposób.

Przez aplikację randkową. Ale nie była to miłość od pierwszego wejrzenia. Natomiast potem polecieliśmy razem na Majorkę i wtedy rzeczywiście zaiskrzyło i do tego momentu jesteśmy razem

- wyznaje.

Przez pewien czas mieszkali w Berlinie. Alicji brakowało wówczas polskiej telewizji.

Kiedy wracaliśmy do Warszawy, codziennie rano włączałam Dzień Dobry TVN i codziennie towarzyszyło nam przy śniadaniu, przy pracy

- tłumaczy.

Dzień Dobry TVN jest częścią historii naszego związku i dlatego zaprosiliśmy was na ślub

- dodaje Philip.

Alicję i Philipa można nazwać podwójnymi szczęściarzami – udało im się zorganizować wesele w ostatni weekend, w którym jest to dozwolone.

Ślub w czasach pandemii to bardzo dużo stresu. Codziennie sprawdzanie informacji, liczb i zakażeń, stanowi część, która zniechęca, która daje do myślenia czy nie powinniśmy przełożyć ślubu. Trochę gości zabrakło. Rodzina Philipa nie przyjechała, bo ktoś utknął na kwarantannie, a ktoś po prostu boi.

- mówi Alicja.

Wrażenia po ślubie 

Tuż po weselu, w niedzielny poranek, Alicja i Philip gościli w naszym programie. Oczywiście połączyli się z nami prosto z sali weselnej. Jak udała się uroczystość?

W sumie wydaje mi się, że było 55 osób. My się bardzo dobrze bawiliśmy, muzyka była świetna. Mam wrażenie, że wszystkim się podobało. Tańczyliśmy, bawiliśmy się, piliśmy

- opowiada kobieta.

Dla jej męża, to był najszczęśliwszy dzień w życiu. Ze względu na to, że zabrakło jego rodziny, wesele będą chcieli powtórzyć w Nigerii, kiedy sytuacja epidemiologiczna się uspokoi. A my – jesteśmy zaproszeni! Zobaczcie całą rozmowę:

Dzień Dobry TVN

Zobacz też:

Jak znaleźć miłość i dlaczego jest z nią tyle problemów? "W życiu się chłop nie domyśli, co jest kobiecie potrzebne"

"Kto odmówi Pannie Młodej?"Historia Karoliny i Łukasza. "To było coś niesamowitego"

Znalazła partnera na wesele po wizycie w Dzień Dobry TVN! Jak skończyła się historia Pauliny?

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Reporter: Bartek Bandoła
Co sądzisz o tym artykule?
59
10
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0