W naszym kraju kwiaty te są niezwykle popularne, co można zauważyć w sezonie wiosenno-letnim. Pelargonie bluszczolistne są bowiem na większości blokowych balkonów czy przydomowych tarasów. Co więcej, moda na nie nie mija już od wielu lat! Na czym polega ich fenomen?

Pelargonia bluszczolistna zwisająca, czyli „królowa balkonów”, nie jest rośliną zbyt wymagającą, a przy odrobinie wiedzy na temat jej pielęgnacji pięknem jej kwiatów można się cieszyć od kwietnia do początków przymrozków. Za jej uprawą przemawiają więc nie tylko względy estetyczne, ale także czysto praktyczne.

Pelargonia bluszczolistna – odmiany

Dlaczego tak wiele osób decyduje się na pelargonie bluszczolistne? Kolory kwiatów, wśród których możemy wybierać, stwarzają nam wiele możliwości aranżacji balkonu. Mamy do wyboru pelargonie czerwone, białe, różowe, fioletowe czy niebieskie, a także odmiany dwubarwne. Jak zatem wybrać pelargonie bluszczolistne? Odmiany o bardzo ciekawej kolorystyce, jakie warto rozważyć przy kupnie, to np.:

Graziosa Salomon – o łososiowych kwiatach z ciemnym środkiem;

Galilee – cechuje się obfitym kwitnieniem i różowymi kwiatami;

Mandarin – o pomarańczowych kwiatach z białym środkiem;

Rainbow White – o białych kwiatach;

Aristo Beauty – o burgundowych kwiatach z białą otoczką na brzegach;

Ville de Paris Brillant – o wiśniowych kwiatach z białym środkiem;

Imperial – o purpurowych kwiatach z białym brzegiem;

Decora Lila – o jasnoliliowych kwiatach rosnących kaskadowo;

Ruby – o ciemnoczerwonej barwie.

Pelargonia bluszczolistna – uprawa

Trzeba przyznać, że kaskady kwiatów „wylewające się” z wiszących donic wyglądają niezwykle urokliwie. Tylko jak uprawiać tę roślinę, żeby odwdzięczała się pięknym wyglądem? Jakie wymagania ma pelargonia bluszczolistna? Sadzonki należy umieścić w ziemi na głębokość 1/3 ich długości, w dużych pojemnikach, bo roślina lubi się rozrastać i ma dość obfity system korzeniowy. Najlepiej, aby na powierzchni o średnicy 25 cm posadzić jedną roślinę. Warto zastosować ukorzeniacz. Nasiona pelargonii bluszczolistnej powinno sadzić się w odstępach, aby późniejszy wzrost nie ograniczał roślinom miejsca i dostępu do światła. Jaką ziemię lubi pelargonia bluszczolistna? Nasiona rośliny najlepiej zasadzić w glebie żyznej, gliniastej lub torfowej. Dobrze jest, aby umiejscawiając je w doniczce, zadbać też o to, aby na jej spodzie była warstwa drenażu, która zapobiegnie gniciu korzeni. Sadzonki pelargonii bluszczolistnej przyjmą się lepiej, jeśli zostanie zastosowany nawóz lub hydrożel. Jeśli chodzi o pielęgnację, roślina ta wymaga systematycznego podlewania. Nie wolno jednak z tym przesadzać, bo nieumiejętne nawadnianie może doprowadzić do gnicia. Dobrze też, by rosła w słonecznym miejscu. Gdzie zimą powinna stać pelargonia bluszczolistna? Ponieważ jest wrażliwa na przymrozki, zimowanie najlepiej zapewnić jej w chłodnym (ok. 5-10 stopni), ale dość jasnym pomieszczeniu. Idealnym rozwiązaniem będzie np. szklarnia czy ogród zimowy. Pelargonie bluszczolistne zimowanie zniosą lepiej, jeśli zostaną wcześniej lekko przycięte. Potem należy je oszczędnie podlewać raz na jakiś czas (właściwe podlewanie można zacząć mniej więcej od początku marca), usuwać gnijące liście i w żadnym wypadku przez ten czas wegetacji nie nawozić.

Choroby pelargonii bluszczolistnej

Liście często się wybarwiają, roślina traci kwiaty lub w donicy pojawia się pleśń. Wiele osób uważa, że dzieje się tak na wskutek złej pielęgnacji. Po części jest to prawda, bo za duża wilgotność, zbyt gęste sadzenie rośliny czy brak nawożenia mogą skutkować pojawieniem się wyżej wymienionych problemów i pogorszeniem kondycji rośliny. W większości przypadków jednak okazuje się, że zdecydowanie częściej jest to wynik chorób wirusowych, bakteryjnych czy grzybiczych , które mogliśmy nieświadomie „przynieść” na roślinie ze sklepu. Jak zachowuje się wtedy pelargonia bluszczolistna?

Choroby bakteryjne tej rośliny to np. zaraza pelargonii, którą można poznać po pojawieniu się na liściach czarnych plamek, często z jasną obwódką. W rezultacie z czasem roślina zaczyna gnić i zamierać. Receptą jest usunięcie zaatakowanych liści czy pędów oraz spryskanie rośliny preparatem miedziowym. Choroby wirusowe pelargonii to np. wirus żółtej plamistości, który jak sama nazwa wskazuje, objawia się pojawieniem żółtych plam przypominających nieco gwiazdki. Niestety, nie ma na nią recepty, więc roślinę wraz z ziemią należy usunąć. Choroby grzybicze zaś to np. rdza pelargonii, która jest widoczna pod postacią żółtych plam o regularnym kształcie. Efektem jest brązowienie liści i ich opadanie. Zgnilizna podstawy pędu występuje, gdy roślina jest zbyt obficie podlewana. Dochodzi w ten sposób do brunatnienia liści i pędu. Kiedy plamy na liściach są ciemne z purpurową lub czerwoną obwódką, mamy do czynienia z plamistością, zaś pojawienie się szarego mączystego nalotu i wodnistych plam na kwiatach i pędach świadczy o szarej pleśni. Te ostatnie powstają, kiedy rośliny są posadzone zbyt blisko siebie lub gdy wilgotność jest zbyt wysoka. Profilaktycznie, aby tego uniknąć, zaleca się opryskiwanie rośliny ekologicznym preparatem ochronnym.

Szkodniki najczęściej atakujące pelargonię bluszczolistną to: mszyce, mączliki i przędziorki.


Zobacz film:Zadbaj o naturę. Źródło: Dzień Dobry TVN


Co sądzisz o tym artykule?
69
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0