Styl Życia

Od pasieki do pracowni pszczelarskiej, czyli jak się robi miód 

Styl Życia

Od pasieki do pracowni pszczelarskiej, czyli jak się robi miód 

Bartek Jędrzejak z kamerą wyruszył do pasieki w Ustanowie, by porozmawiać o produkcji miodu. Jak wygląda proces tworzenia słodkiego produktu spożywczego? O tym opowiedział pszczelarz Tomasz Domański.

Jak powstaje miód?

Ach ten miód. Dodany do zimowej herbaty lub zjedzony ze świeżą kromką chleba smakuje najlepiej. Dodatkowo ma wiele prozdrowotnych właściwości. Jak powstaje? Dzięki ciężkiej pracy pszczół.

Obecnie trwa bardzo intensywny rozwój pszczelej rodziny. W wielu ulach owady są już gotowe do rozmnożenia, czyli wydania roju. Natomiast w chłodne dni, które ostatnio dały się we znaki, owady porządkowały ule i przerabiały wszystkie nagromadzone zapasy nektaru i pyłu. O intensywnej pracy pszczół świadczyć może wysoka temperatura w ulu, którą wytwarzają poprzez ruch.

Temperatura w ulu wynosi około 35 stopni. Pszczoły wytwarzają ciepło mięśniami tułowia, gdyż cały czas się ruszają. Muszą one wygrzewać młode larwy. Tam spadek temperatury o jeden stopień lub wzrost o jeden stopień w dłuższym okresie zabija larwy

 – tłumaczył pszczelarz Tomasz Domański.

Podstawą produkcji miodu jest nektar. Pszczoły zbierają go, a następnie przenoszą do ula i rozlewają do ramek z plastrami. Owady poruszając się, wytarzają ciepło, a tym samym sprawiają, że odparowuje woda, a nektar powoli przekształca się w miód. Gdy zakończą swoją pracę, ramka zostaje wyjęta i prosto z pasieki trafia do pracowni pszczelarskiej. Tam miód zostaje odsklepiony, odwirowany w specjalnej wirówce, a następnie oczyszczany i pakowany. 

Jesteście ciekawi, jak wygląda cały proces? Zobaczcie wideo.

Przechowywanie miodu

Produkt ten gości w każdym polskim domu, warto więc dowiedzieć się jak go przechowywać, by jak najdłużej nam służył. 

Przede wszystkim miód należy trzymać w szczelnym słoiku w chłodnym pomieszczeniu. Wystawiony na słońce po kilku godzinach straci swoje prozdrowotne właściwości. Co więcej, w wysokich temperaturach naturalnie zaczynają pracować drożdżaki, co sprawia, że miód może fermentować. Maksymalna temperatura, w jakiej powinniśmy przechowywać miód, wynosi 18 stopni.

Jeżeli otwieramy miód, to później trzeba szczelnie zakręcać słoik, żeby nie chłonął wody, dlatego, że miód jest bardzo higroskopijny i może się w ten sposób popsuć 

– wyjaśniał pszczelarz.

Krąży wiele mitów na temat skrystalizowania miodu. Część osób uważa, że taki produkt nie nadaje się już do spożycia, inni twierdzą, że to pozytywna oznaka. Jaka jest prawda? Pszczelarz przyznał, że miód w zależności od gatunku ma tendencję do krystalizowania się i nie ma w tym nic złego.

W tej chwili będzie miód rzepakowy czy mniszkowy, który krystalizuje się bardzo szybko, nawet po tygodniu. Czasami pszczelarze nie zdążą go odwirować z plastrów

 – dodał nasz rozmówca.

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.

Zobacz także:

Co sądzisz o tym artykule?
56
6
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0