Styl Życia

Mistrz Polski w boksie i "Drużyna Szpiku". Damian Wrzesiński o pasji, która może pomagać

Dzień Dobry TVN

Styl Życia

Mistrz Polski w boksie i "Drużyna Szpiku". Damian Wrzesiński o pasji, która może pomagać

Dzień Dobry TVN

Jest trzykrotnym mistrzem Polski. Damian "Wrzos" Wrzesiński swoją przygodę z boksem rozpoczynał w wieku 10 lat. Dzisiaj jest szczęśliwym mężem i ojcem. Naszemu reporterowi opowiedział o niezwykłej współpracy z "Drużyną Szpiku". Zobaczcie sami.

Damian Wrzesiński o boksie

Damian Wrzesiński ma 32 lata i jest zawodowym bokserem. Jak zaczęła się jego przygoda z tym sportem?

W wieku 10-11 lat oglądałem filmy z Rocky’m. Później na podstawie tych filmów biegało się po lesie

- wspomina.

Na swoim koncie ma wiele sukcesów. Jest wielokrotnym mistrzem Polski. Niestety nie wszystko układało się tak jak powinno. Natalia Wrzesińska, żona Damiana opowiedziała o nieszczęśliwym wypadku, który spotkał jej męża.

Miał przeciętą główną tętnice ręki, stracił półtora litra krwi. Był w ciężkim stanie

- tłumaczy.

I chociaż łączy ich miłość, to na początku nie było łatwo. Ostatecznie jednak, są szczęśliwą rodziną.

Szybko zamieszkaliśmy ze sobą, szybko też oświadczyłem się Natalii, szybko wzięliśmy ślub, szybko dzieci. Mamy dwie super córeczki

- mówi Damian.

Dziewczynki odziedziczyły talent bokserski po tacie. Widać, że sprawia im to radość. I chociaż są jeszcze małe, to w tym sporcie już stawiają pierwsze kroki.

Damian Wrzesiński w "Drużynie Szpiku"

Kilka lat temu Damian rozpoczął współpracę z fundacją "Drużyna Szpiku", która pomaga materialnie chorym i ich rodzinom, a także organizuje okolicznościowe akcje na rzecz swoich podopiecznych.

Dowiedziałem się, że jest chłopak, który bardzo lubi sporty walki

- tłumaczy pięściarz.

Zaprzyjaźnili się, wspólnie spędzali dużo czasu. Niestety, Piotrek po długiej walce z chorobą odszedł. Damian z jego rodzicami utrzymuje kontakt do dzisiaj.

Od jakiegoś czasu na grobie Piotrka jest zdjęcie Damiana z Piotrkiem zrobione w szpitalu. To bardzo pozytywnie nas poruszyło.

- mówi Marek Bartkowiak, tata chłopca.

Damian bardzo się wzrusza kiedy mówi o Piotrku. Tłumaczy, że to był niesamowity chłopak.

Powiedział, że zawsze będzie ze mną, że będzie mi pomagał, czy tu z ziemskiego życia, czy pozaziemskiego (…) Zawdzięczam mu całą moją karierę. Wiem, że on jest ze mną. To siedzi mi w podświadomości, a głowa w sporcie jest najważniejsza

- wyjaśnia.

Zobacz też:

Maja Bohosiewicz o treningach: "Za każdym razem nie chce mi się dokładnie tak samo". Skąd więc czerpie motywację?

Najlepsze produkcje z silnymi kobietami w roli głównej. Anna Wendzikowska: "Wonder Woman to film, który rozbił bank"

Kobiety o niezwykłej sile, czyli wielkie sukcesy Sylwii i Ewy w sportach walki 

Reporter: Radosław Męczykalski
Co sądzisz o tym artykule?
71
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0