Styl Życia

Kiedy życie zmusza do powrotu pod dach rodziców. Jak się odnaleźć w tej sytuacji?

Monika Mądrzejewska od roku mieszka z synkiem Warszawie, gdzie prowadzi własną działalność gospodarczą. Jednak kilka lat temu sytuacja życiowa zmusiła Panią Monikę do powrotu do rodzinnego domu. Poczucie jej własnej wartości sięgnęło dna. Pomogła jej terapia i grono znajomych. O tym, jak sobie poradzić w tej trudnej sytuacji i jak ponownie stanąć na nogi zapytaliśmy psycholog Joannę Heidtman.

Wstyd i życiowa porażka

Kobiety zmuszone przez sytuację życiową (strata pracy, rozwód) do powrotu pod dach rodziców, odbierają to jako życiową porażkę. Wstydzą się tego.

Monika Mądrzejewska została sama, kiedy jej syn miał dwa lata. Jej synek poszedł do przedszkola, a Pani Monika pracowała dorywczo w kilku miejscach, by utrzymać dom. Niestety w pewnym momencie została zwolniona. Jej świat runął. Pani Monika zdecydowała się na powrót do rodzinnego domu.

Wróciłam do niej po 5 latach samodzielnego życia. Wstydziłam się tego i czułam się bezradna. To bardzo ciężkie doświadczenie. Moja mama zawsze mnie wspierała, więc w zasadzie bez zbędnych słów się mną zaopiekowała. Czułam się okropnie, moje poczucie własnej wartości sięgnęło dna.

Pani Monika przyznała, że pomogła jej terapia. Dzięki niej przepracowała wstyd i bezradność, która tak bardzo jej doskwierała.

Pewnego dnia poznała koleżankę swojej przyjaciółki, która zaproponowała jej pracę w Warszawie. Pani Monika od roku mieszka z synkiem w stolicy, gdzie prowadzi swoją działalność gospodarczą.

Przymus powrotu do domu traktujmy jak koło ratunkowe

Usamodzielnienie się, wyprowadzka z rodzinnego domu, założenie własnej rodziny jest naturalnym procesem rozwoju człowieka. Zdaniem psycholog Joanny Heidtman, przymus powrotu pod dach rodziców jest zawsze zły, ponieważ zaburza on ten naturalny cykl.

Sytuacja, gdy samodzielny, dorosły człowiek musi ze względów życiowych wrócić do rodzinnego domu jest zwykle bardzo trudna. Czuje, ze zawiódł innych, siebie, a przede wszystkim czuje bezradność. To uczucie jest najtrudniejsze.

Jednak jak dodała psycholog, z drugiej strony nasz rodzinny dom zawsze będzie stanowił tzw. „koło ratunkowe”, ponieważ w życiu każdego z nas mogą przytrafić się różne sytuacje.

Musimy mieć to poczucie, że dom naszych rodziców jest kołem ratunkowym. Jednak powinno posłużyć nam ono do tego, by je chwycić i płynąć dalej, a nie wrócić do domu rodziców na stałe.

-podsumowała.


Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
66
11
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
04.11.2019
Mizia
A to coś złego mieszkanie z rodzicami?