Huragan Dorian spustoszył Bahamy i spowodował śmierć co najmniej 20 osób. Obecnie zagrożone jest południowo-wschodnie wybrzeże USA, a już w przyszłym tygodniu jako niżowy wir Dorian dotrze do Europy. Czy wciąż będzie mieć wystarczające siły, by zagrozić Polsce?

Dorian był huraganem piątej kategorii w skali Saffira-Simpsona, następnie osłabł do drugiej. Obecnie żywiołowi przyznaje się kategorię trzecią

Dorian spustoszył Bahamy

Dorian dotarł na Bahamy z niedzielę i zatrzymał się tam na półtora dnia. Ciągły wiatr przekraczał prędkość 290 km/godz., a w porywach - nawet 350 km/godz. Fale sztormowe osiągały wysokość ponad 7 metrów. Żywioł spowodował gigantyczne powodzie. Uszkodzonych lub całkowicie zniszczonych zostało około 13 tysięcy domów. Najbardziej ucierpiały wyspy Wielkie Abaco, na której zginęło 17 osób i Wielka Bahama, na której życie straciło troje ludzi.

Dorian nad USA

W najbliższych dniach Dorian powędruje na północny wschód, stanowiąc zagrożenie dla stanów wschodniego wybrzeża USA. Przemiesza się wolno, a w polu rażenia silnego deszczu i wiatru znajdą się w czwartek, piątek i sobotę wielkie amerykańskie miasta - Filadelfia, Nowy Jork i Boston. 

Eksperci spodziewają się, że Dorian pozostanie huraganem trzeciej kategorii przez około 12 godzin, po czym w jeszcze czwartek lub w piątek zacznie powoli słabnąć. W tych samych dniach wichura może ich zdaniem przesunąć się nad ląd w Karolinie Północnej lub Południowej.

Jak powstaje huragan?

Dorian jako niżowy wir

Jeśli prognozy synoptyków się sprawdzą, w niedzielę Dorian zmieni kierunek i ruszy w kierunku Grenlandii. Ale huraganem już wtedy nie będzie. Meteorolodzy będą klasyfikować go jako niżowy wir. 10 września ma dotrzeć do Islandii, przynosząc ulewne deszcze ze śniegiem, silne porywy wiatru do 100 kilometrów na godzinę i fale sięgające nawet 10 metrów wysokości.

Związany z eks-Dorianem front chłodny wkroczy do Polski za tydzień, w nocy ze środy na czwartek. Z najnowszych prognoz wynika, że przyniesie on nieznaczne opady deszczu rzędu do 5-10 litrów na metr kwadratowy. Powieje także silny zachodni wiatr, do 50-60 kilometrów na godzinę.

Byłe huragany słyną z tego, że zasysają chłód z dalekiej północy i wtłaczają go w głąb starego kontynentu. W związku z tym, za tydzień maksymalna temperatura w Polsce będzie się wahać na poziomie 15-20 stopni Celsjusza.

Źródło: PAP |
Co sądzisz o tym artykule?
59
5
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0