Styl Życia

Przepłynęła 85 m pod lodem i pobiła rekord Guinessa. "Czułam się wspaniale"

Dzień Dobry TVN

Styl Życia

Przepłynęła 85 m pod lodem i pobiła rekord Guinessa. "Czułam się wspaniale"

Dzień Dobry TVN

Ekaterina Nekrasova wykazała się olbrzymią wytrzymałością fizyczną i hartem ducha. Na jednym oddechu przepłynęła pod lodem jeziora Bajkał aż 85 metrów. Tym niezwykłym wyczynem zapisała się w Księdze Rekordów Guinessa. O swoim sukcesie sportsmenka opowiedziała w Dzień Dobry TVN. 

Nurkowanie pod taflą lodu

Dla Ekateriny Nekrasovej zwykłe morsowanie to za mało. Rosjanka pasjonuje się w freedivingiem, w ramach którego nurkuje w ekstremalnie niskich temperaturach pod lodem. Ostatnio dokonała niemożliwego, pobijając rekord Guinessa. 

- Przygotowywałam się 4 miesiące i w tym czasie nauczyłam się wszystkiego. W basenie nurkuję na 103 metry. W Bajkale nie mogłam płynąć dalej, bo skończył się przerębel i musiałam wyjść. Byłam taka szczęśliwa. Miałam w sobie masę pozytywnych emocji. Czułam się wspaniale - powiedziała sportsmenka w Dzień Dobry TVN. 

- Cieszyłam się, że mogłam oddychać. Przez jakiś czas po przepłynięciu 85 m nie wychodziłam z wody, bo był straszny mróz, a w wodzie było mi ciepło - dodała rekordzistka Guinessa.  

Jak nurkować pod lodem?

Ekaterina nie płynęła sama. W razie kłopotów, mogła liczyć na pomoc.

- W czasie rekordu ubezpieczały mnie 3 osoby. Freediver płynął za mną w skafandrze i płetwach na wstrzymanym oddechu i nagrywał wideo. On ubezpieczał moje życie. Pozostałe osoby to też freediverzy - opowiadała zawodniczka. Teraz wystawia swoje ciało na kolejne próby wytrzymałościowe. Chce sprawdzić, ile w jest w stanie znieść.

- Jestem w sanatorium w Moskwie. Odpoczywam i biorę udział w kursach głodówki, więc emocje wciąż się mnie trzymają. Tym bardziej, że jestem czwarty dzień bez jedzenia. Mam się dobrze, chcę zobaczyć, jak głód wpływa na wstrzymywanie oddechu - tłumaczyła nasza rozmówczyni. 

Magiczny Bajkał

Ekaterina Nekrasova nie kryła radości, że pobiła rekord nurkując akurat w Bajkale. To tam tak naprawdę zaczęła się jej przygoda z freedivingiem. 

- Bajkał to najgłębsze i najczystsze jezioro na planecie, dlatego to taka radość tam pływać. Gdy trzy lata temu pierwszy raz pojechałam nad Bajkał, to się w nim zakochałam. Wtedy zanurkowałam pierwszy raz. To był dystans 20 m - wspominała sportsmenka. Zanim zakochała się we freedivingu, biegała maratony, pokonywała nawet 100 km. 

Zobacz też:

Reporter: Bianka Zalewska
Co sądzisz o tym artykule?
57
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0