Świat

Co zwiedzić w Maroko? Rabat, Marrakesz, Agadir i... nieznana Essaouira

Maroko to gorące państwo umiejscowione w północno-zachodniej Afryce, przy Oceanie Atlantyckim i Morzu Śródziemnym. Upalny klimat i malownicze krajobrazy ściągają tam rzesze turystów. Dowiedz się, co warto zobaczyć w Maroku!

Zobacz też: Kierunek Gruzja – wiza potrzebna Polakom czy nie?

Klimat w Maroko

Maroko ma bardzo specyficzne położenie geograficzne, dlatego klimat tego kraju jest tak różnorodny. Wzdłuż wybrzeży niezmiennie panuje klimat podzwrotnikowy, czyli subtropikalny typu śródziemnomorskiego. Blisko znajdują się także góry, co sprawia, że klimat na wybrzeżu jest łagodny i wilgotny. Z kolei w strefie nadatlantyckiej, z powodu chłodnego prądu kanaryjskiego, stosunkowo często występują mgły.

Jeśli przeniesiemy się w głąb kraju, dominującym klimatem będzie suchy lub skrajnie suchy. Średnia temperatura w styczniu wynosi tam 10℃, a w lipcu nawet 40℃!

Maroko – atrakcje turystyczne. Poznaj najpiękniejsze miejsca tego kraju

Atrakcje w Maroku są różnorodne. Nic więc dziwnego, że lista ta ma ma dość subiektywny charakter, choć nie oznacza to, że nie znajdziesz na niej turystycznych punktów obowiązkowych. Daj się zainspirować przed swoją podróżą do Maroka!

Maroko – atrakcje

  • Rabat – stolica Maroka. Jest to przede wszystkim ważny ośrodek przemysłowy i rzemieślniczy, choć stanowi także istotny ośrodek turystyczny. Miasto zostało założone w 1150 roku przez kalifa Abd al-Mumina z dynastii Almohadów, wcześniej w okolicy tych terenów znajdowała się rzymska osada Sala Colonia. W roku 2012 Rabat wpisano na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Warto tam zobaczyć chociażby cytatelę Kasba al-Udaja (XII–XVII wiek), meczet grobowy (XIII wiek), pałac królewski (Dar el-Makhzen (XVIII wiek), liczne i wiekowe mauzolea.
  • Essaouira - to jedno z najciekawszych miejsc w Maroko, mimo że turyści często o nim zapominają. Przeważnie po prostu przez nie przejeżdżają lub omijają. To wielki błąd! Wssaouira nosiła wcześniej nazwę Mogador. W dosłownym znaczeniu nowa nazwa - Essaouira  - oznacza „pięknie zaprojektowane”. Essaouira była przystanią piratów, a w latach 70. - hipisów! Essaouira jest zdecydowanie spokojniejsza niż np. Marrakesz. Dominuje tutaj kolor piaskowy, ale znajdziecie tu również masę charakterystycznych biało-niebieskich uliczek. W mieście znajdziecie Wielki Meczet, galerię Damgaarda z dziełami miejscowych twórców, Muzeum im. Sidi Muhammada ibn Abdullaha. Aby dojść do portu musicie przejść przez plac Moulay Hassan. Elementem charakterystycznym dla miasta i dla portu są niebieskie łodzie rybackie.
Ciekawostką jest fakt, że Essaouira była miejscem kilku filmowych planów. Oliver Stone nagrał tu część ujęć do filmu „Aleksander” z Colinem Farellem i Angeliną Jolie. W Essaouirze nagrano również część scen 

„Gry o Tron” - tutaj rozgrywał się wątek Daenerys Targaryen, „Matki Smoków”.


Zobacz też: Emilia Clarke miała tętniaki mózgu. Prawie zginęła w czasie kręcenia "Gry o tron"


  • Marrakesz – to oprócz stolicy drugie najsłynniejsze miasto w Maroku. Słynie m.in z pięknych, rozbudowanych i wypełnionych zapachami bazarów. Miasto powstało w połowie XI wieku. Warto tam zobaczyć m.in. Plac Dżami al-Fana, Ogrody Agdal, nekropolię Sadytów, a także liczne mury obronne i bramy.
  • Atrakcje w Agadirze – Agadir jest najpopularniejszą nadmorską miejscowością w Maroku. Nie ma w tym nic dziwnego, miasto posiada aż 10 kilometrów pięknych, piaszczystych plaż i średnio 300 słonecznych dni w ciągu roku. To też miasto, które jest najlepiej przygotowane pod względem opieki nad turystami – znajduje się tam duży wybór hoteli.
  • Miasto Tarudant – miasto ma piękne zabytkowe mury obronne oraz otoczone nimi stare miasto, w którym znajdują się bastiony, targowiska, medyna oraz ufortyfikowana kasba, która kiedyś należała do arabskiej dynastii Sadytów (panowała w Maroku od 1549 roku do 1659 roku).
  • Ajt Bin Haddu – to jedna z najpiękniejszych atrakcji w Maroku. Jest to wyjątkowa, ufortyfikowana osada, położona w odległości około 30 kilometrów od miasta Warzazat. W roku 1977 została wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO! Miasto znajduje się na zboczu wzgórza nad porośniętymi palmami brzegami rzeki Warzazat. Data powstania osady nie jest do końca znana, ale musiała istnieć już w XVI wieku. Współcześnie większość rodzin mieszka poza terenem fortyfikacji, choć kilka z nich wciąż zamieszkuje kazaby! Malowniczość tej osady sprawiła, że wielu twórców filmowych chciało tam nakręcić sceny do swoich filmów. W Ajt Bin Haddu kręcono sceny m.in do Klejnotu Nilu (1985), Gladiatora (2000), Aleksandra (2004) i słynnego serialu Gra o Tron , gdzie miasto występowało jako osada Yunkai.
  • Park Narodowy Souss-Massa – rozciąga się wzdłuż wybrzeża atlantyckiego, między Agadirem a Sidi Lfni. Został utworzony w roku 1991. Zajmuje powierzchnię aż 33 800 hektarów. Zwiedzanie ułatwia fakt, że na terenie parku znajduje się ścieżka dydaktyczna oraz centrum turystyczne. Chroni się tam przede wszystkim fenomenalną różnorodność ptactwa, zamieszkującego ten teren. Niestety rozwój infrastruktury i budowa kolejnych hoteli w tej malowniczej okolicy sprawia, że część gatunków jest zagrożona.
  • Rezerwat Biosfery Oasis du Sud – to również bardzo słynna atrakcja Maroka. Rozciąga się na potężnym obszarze 7 milionów hektarów, a rezerwat powstał w celu walki z pustynnieniem kraju. By zatrzymać ten proces, zakłada się oazy i rozwija rolnictwo. W rezerwacie znajdują się łąki, góry i gigantyczne obszary pustynne. Tereny te wykorzystywane są przede wszystkim pod wypas zwierząt, a także uprawy oliwek, ziemniaków, zbóż i daktylowców. Na terenie parku prowadzone są także badania naukowe, w których naukowcy starają się obserwować prawidłowe funkcjonowanie ekosystemów wodnych.

Zobacz film: Tanie Maroko, źródło: Dzień Dobry TVN

Co sądzisz o tym artykule?
1
0
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
1
23.03.2019
george
Obraz Marakeszu w powyższych reportażach mocno przesłodzony. Ja to miejsce przyrównuję do piekła na ziemi. Samochód pozostawiony na noc u bram mediny rano pokryty jest grubą warstwą brunatnej mazi. Taki tam smog. Dojście na nocleg oznacza przedzieranie się gęsiego, przyklejonym do ściany, przez labirynt wąskich uliczek, po których pędzą niezliczeni motorowerzyści i rowerzyści niezważający na tłum ludzi. Stężenie spalin jest tak wysokie, że o mdłości nie trudno. W medinie na nic się nie zda żadna mapa, gps też na niewiele się przydaje. Za pierwszym razem raczej nie obejdzie się bez "przewodników", dla których po prostu jesteśmy białasami i od których trzeba wyciągnąć kasy, ile się da. Owszem, można się targować, jest to zwyczaj wpisany w arabską kulturę, ale jednak to oni są w tym mistrzami i cena wyjściowa za cokolwiek może powalić czasami z nóg. Jazdę samochodem po Marakszu można przyrównać do rosyjskiej ruletki. Kiedy już się wjedzie przez bramę mediny i jakimś cudem znajdzie wolny skrawek do zaparkowania, człowiek cieszy się jak dziecko, że żyje, że udało się dojechać bez rys na samochodzie i z całymi lusterkami. Praktycznie nie obowiązują tam żadne zasady ruchu, do których jesteśmy przyzwyczajeni, a zagęszczenie ruchu przekracza wszelkie wyobrażenie. Zadziwia więc przy tym komfort jazdy poza miastami, gdyż jakość dróg nie odbiega od naszych, a może nawet miejscami przewyższa, do tego po przejechaniu 1300 km nie dostrzegłem ani jednego kierowcy, który przekroczyłby dozwoloną prędkość. Nie ma tam fotoradarów, jednak nie sposób w ciągu nawet krótkiego pobytu nie zostać zatrzymanym przez niezliczone posterunki policji z suszarkami. Przekroczenie prędkości nawet o kilka kilometrów oznacza mandat. W ciągu tygodnia byłem zatrzymany siedem razy i zapłaciłem jeden mandat. Dla porównania w Polsce jeżdżę już 30 lat i byłem zatrzymany może ze trzy razy.