Gwiazdy

Alicja Bachleda-Curuś wspomina ciężkie początki kariery w USA: "Przez chwilę byłam bezdomna"

Gwiazdy

Alicja Bachleda-Curuś wspomina ciężkie początki kariery w USA: "Przez chwilę byłam bezdomna"

Alicja Bachleda-Curuś od lat mieszka i pracuje w Stanach Zjednoczonych. Choć odnosiła niemałe sukcesy i zagrała nawet w kilku większych produkcjach, okazało się, że nie było łatwo. Na początku aktorka była nawet bezdomna.

Początki kariery Alicji Bachledy-Curuś

Alicja Bachleda-Curuś wiele lat temu wyruszyła za ocean, by spełniać swoje marzenia o aktorstwie. Zagrała m. in. w "Ondine" (gdzie poznała Colina Farrela), a także "The Girl Is In Trouble" czy "The American Side". W USA ułożyła sobie również życie prywatne - podobno wraz z tajemniczym narzeczonym kupili posiadłość w Meksyku, a także planują zainwestować w dom w Polsce. Okazuje się jednak, że nie zawsze było łatwo. Aktorka udzieliła wywiadu w podcaście Lucky Actors i wspomniała ciężkie początki.

- 3 stycznia oznajmiłam moim rodzicom, że wyjeżdżam. Mimo że mieliśmy bardzo bliski kontakt, oni wiedzieli, że jestem tego typu osobą, że jak coś postanowię, to muszę to zrealizować, a że bardzo nie mogli mi pomóc, bo ich możliwości były bardzo ograniczone w stosunku do Nowego Jorku, to musieli mi zaufać po prostu - opowiadała.

Do Stanów Zjednoczonych poleciała wówczas sama. Na początku mieszkała u znajomych, którzy przebywali na Florydzie. Jej współlokatorami byli młodzi Francuzi. Chwilę później jednak musiała się przeprowadzić. Wówczas w mroźną zimę doświadczyła bezdomności.

- Zastanowiłam się wtedy. Co ty robisz Alicja? Wyjeżdżasz z ciepłego, wspaniałego domu, tuż po świętach, po Sylwestrze w górach i pakujesz się w takie zupełnie niepoznane jeszcze obszary i mało komfortowe, więc przez chwile byłam bezdomna. Bo ja musiałam się wyprowadzić. Byłam w mniejszości. (...) To była najgorsza zima, podobno stulecia. -30 stopni, wiatr tylko nowojorczykom znany. No więc było ciężko. Ciężko ale ciekawie, to był ewidentnie element, z którym musiałam się spotkać i jemu sprostać - wspominała Alicja Bachleda-Curuś.

W końcu udało jej się znaleźć lokum w przykuchennym pokoiku, którego lokatorem był kot. Podobno zwierzak nie był z tego zadowolony, jednak nie mogła się przeprowadzić, gdyż nie stać ją było na hotel w Nowym Jorku, a szkoła miała potrwać kilka miesięcy. Po jakimś czasie przeniosła się do filii w Los Angeles.

Alicja Bachleda-Curuś - co robi teraz?

W podcaście Alicja opowiedziała również o trudach, z jakimi w swojej pracy muszą się zmierzyć aktorzy, a także o dzisiejszych zobowiązaniach. Okazało się, że aktorka aktualnie w USA studiuje.

- W tej chwili już mogę powiedzieć, że jest to historia sztuki, ale w Stanach to wygląda tak, że dopóki nie zaczniesz studiować konkretnie na studiach magisterskich, to do tego momentu musisz studiować wszystko inne. Czyli ja do tej pory przez ostatnie 3 lata studiowałam psychologię, socjologię, filozofię, astronomię, biologię, historię literatury, historię Ameryki, politologię... Więc były to przedmioty, które wydawałoby się mniej mnie interesują, a jednak - wyznała aktorka.

Dodała również, że lubi sprawdzać się w całkiem różnych rzeczach i mierzyć się z nowymi wyzwaniami. Jest odważna i cały czas pragnie być niezależna.

- Mam też w sobie coś, co bardzo mi pomogło przez te wszystkie lata, szczególnie te w Stanach. To jest taka świadomość, nie tyle swojej wartości (...) - bo zdarza mi się nie wierzyć w siebie - ale świadomość swoich granic i jakby moralnych wytycznych - dodała Alicja Bachleda-Curuś w podcaście Lucky Actors.

Kinga Rusin rozmawia z Alicją Bachledą-Curuś. Zobacz wideo z Dzień Dobry TVN

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Źródło: Lucky Actors |
Co sądzisz o tym artykule?
84
8
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0