Alexander McQueen obchodziłby dziś urodziny. Jak "chuligan mody" zrobił krótką, lecz spektakularną karierę?

Alexander McQueen, 2005
Alexander McQueen
Źródło: AFP PHOTO/Francois Guillot/East News
Alexander McQueen bez wątpienia należy do grona najzdolniejszych projektantów światowej sławy. To właśnie on swoimi projektami eleganckich kostiumów i fraków ponownie wprowadził sztukę krawiecką haute couture na wyżyny. Dlaczego jego życie skończyło się tak szybko?

Niezwykły talent i początek kariery

Lee Alexander McQueen przyszedł na świat 17 marca 1969 w Lewisham, jako najmłodszy z sześciorga pociech szkockiego taksówkarza i nauczycielki nauk społecznych. Już jako dziecko nosił sukienki sióstr i chciał zostać projektantem. Zainteresowanie modą pielęgnowała w nim matka. Dzięki jej zachętom w wieku 16 lat został uczniem mistrzów krawiectwa w firmie Anderson and Sheppard, potem szlifował swój talent w studiu kostiumów teatralnych Bermans & Nathans. Szybko przyswoił najbardziej wyrafinowane techniki krawieckie. Poznał też specyfikę strojów zwłaszcza z przypadającego na "szekspirowskiego" wieku XVII.

Znajduję piękno w grotesce, jak większość artystów. Muszę zmusić ludzi do patrzenia.

Mimo braku wymaganego wykształcenia, McQueen został przyjęty na kurs magisterki z projektowania mody w Centlar St Martins w Londynie. Jego talent został zauważony w 1992 roku, kiedy po pokazie kończącym rok akademicki, stylistka i dziennikarka Isabella Blow kupiła jego całą kolekcję o nazwie "Kuba Rozpruwacz tropi swoje ofiary" za 5 tysięcy funtów. Wówczas stała się jego mentorką, a Alexander zaczął tworzyć pod własnym nazwiskiem.

- Przepełniona jest wyjątkową kreatywnością i wykonana z techniczną maestrią. Do tego kroje i zdobienia są niezrównane - pisała o jego pierwszej kolekcji Suzy Menkes, wyrocznia mody z czasopisma "International Herald Tribune".

Pokaz mody jako teatralny spektakl

Jego pokazy szybko stały się najbardziej oczekiwanym wydarzeniem fashion weeków. Za każdym razem było to kilkanaście magicznych minut, a także prowokacyjny i ekscentryczny spektakl, który nieodmiennie wzbudzał sensację. McQueen czerpał inspiracje z historii, a także ze świata przyrody. W projektach używał piór, skór, kwiatów i kości. Jednym z najgłośniejszych show był ten w sezonie wiosna-lato 1995 roku, kiedy kolekcję "Ptaki" pokazał w nieczynnym magazynie w oparciu o film Hitchcocka. Tematem przewodnim były zwierzęta zabite na drogach, a kreacje zdobiły odciski opon. Z kolei w 1999 roku wysłał na wybieg modelkę Aimee Mullins, która ma amputowane nogi i chodzi na rzeźbionych drewnianych protezach.

Chcę być twórcą określonej sylwetki lub sposobu cięcia, aby ludzie wiedzieli, że kiedy umrę i odejdę, XXI wiek rozpoczął Alexander McQueen.

W 1996 roku został wybrany najmłodszym w historii dyrektorem artystycznym domu mody Givenchy . Miał niespełna 30 lat. Choć był to dla niego ogromny sukces, okazało się, że jego wizje niekoniecznie cieszą się przychylnym odbiorem. Przez to, że ten konkretny dom mody ma zasadniczo dystyngowany i francuski styl, przesada Alexandra granicząca z parodią się nie sprawdzała. W 2001 roku uciekł szukać swobody w Gucci Group.

Moda powinna być formą ucieczki, a nie więzieniem.

Na pokazie wiosna-lato 2005 zorganizował grę w szachy, w której pionkami byli ludzie. Znów kolekcja jesień-zima 2006 miała formę show o nazwie Windows of Culloden, gdzie na wybiegu pojawił się hologram Kate Moss w okresie, w którym w Anglii głośno było o aferze kokainowej z jej udziałem. Z kolei najbardziej rewolucyjny show McQueena odbył się w Paryżu 6 października 2009 roku. Na wybiegu wyświetlono wówczas film, w którym podwodne kobiety mutanty chodziły na tle ogromnych ekranów w rytmie przeboju "Bad Romance" Lady Gagi. Alexander wyprzedził swoją epokę, ponieważ widowisko transmitowano na żywo online, oferując widzom globalny dostęp.

Każdego roku na moich pokazach pojawiają się handlowcy i dziennikarze czekając na wielki spektakl. Ja jednak chciałbym stworzyć coś innego, coś na większą skalę i dla szerszej publiczności - dla ludzi w Australii, Azji, i Ameryce Środkowej, którzy nie muszą być obecni na pokazie. Mnie inspiruje wizja dominacji nad światem! Oto początek nowej ery.

Śmierć Alexandra McQueena

W przeciągu swojej kariery McQueen został czterokrotnie wyróżniony tytułem najlepszego brytyjskiego projektanta. Otrzymał także nagrodę International Designer of the Year przyznawanej przez CFDA (Amerykańską Radę Projektantów Mody), a królowa Elżbieta II wręczyła mu prestiżowy Order Imperium Brytyjskiego za istotny wkład w rozwój angielskiej mody.

Projektuję ubrania, bo nie chcę, żeby kobiety wyglądały niewinnie i naiwnie. Chcę, żeby kobieta wyglądała silniej. Nie lubię, gdy kobiety są wykorzystywane. Nie lubię, jak mężczyźni gwiżdżą na kobiety na ulicy. Myślę, że zasługują na większy szacunek. Lubię, gdy mężczyźni trzymają się z daleka od kobiet, lubię, gdy mężczyźni są oszołomieni ich wejściem. Widziałem kobietę, która została prawie pobita na śmierć przez swojego męża. Wiem, co to jest mizoginia. Chcę, żeby ludzie bali się kobiet, które ubieram.

Pociągała go bardziej subtelność, niż piękno. Wiedział, jak naginać prawa estetyki do fantazji, przez co zmienił definicję tworzenia mody i trafił do historii.

- Projekty były dla niego ujściem dla emocji, wyrazem najgłębszego, często mrocznego wymiaru jego wyobraźni - mówił Andrew Bolton, kurator retrospektywnej wystawy poświęconej desigerowi.

Lee podważał stereotypy, przełamywał kanony. Był obdarzony niewyczerpaną wyobraźnią. Przeobrażał modelki w skrzydlate boginie, hybrydowe istoty, cyborgi czy postaci mitologiczne. Nazywano go "chuliganem mody" ze względu na jego charakterystyczny styl.

Daj mi czas, a dam ci rewolucję.

Alexander McQueen został znaleziony martwy w swoim apartamencie na londyńskim West Endzie 11 lutego 2010 roku przez swoją gosposię. Powiesił się w szafie na pasku od spodni . Śledztwo wykazało, że było to samobójstwo, a przed śmiercią projektant brał kokainę, środki nasenne oraz uspokajające i miał nadgarstki pocięte sztyletem i tasakiem do mięsa. Zostawił list pożegnalny skierowany do partnera: "Karm moje psy. Przepraszam. Kocham Cię, Lee". Zabił się tego samego dnia, w którym odbywał się pogrzeb jego matki, z którą był niezwykle związany.

Zobacz też:

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player.pl

Autor: Sabina Zięba

Źródło zdjęcia głównego: AFP PHOTO/Francois Guillot/East News

podziel się:

Pozostałe wiadomości