Gwiazdy

75. urodziny Daniela Olbrychskiego. Barwne wspomnienia ikony kina: "Aktorzy to są panienki stojące na balu pod ścianą..."

Daniel Olbrychski i Krystyna Demska-Olbrychska w studiu Dzień Dobry TVN

Gwiazdy

75. urodziny Daniela Olbrychskiego. Barwne wspomnienia ikony kina: "Aktorzy to są panienki stojące na balu pod ścianą..."

Daniel Olbrychski i Krystyna Demska-Olbrychska w studiu Dzień Dobry TVN

Bez niego nie byłoby polskiego kina. Daniel Olbrychski, aktor legenda, 27 lutego kończy 75 lat. Jak czuje się po tylu latach w blasku fleszy i przed kamerą? Z czego jest najbardziej dumny i co jest jego największym osiągnięciem? O tym rozmawialiśmy z aktorem oraz jego żoną, Krystyną Demską-Olbrychską. 

Wspomnienia aktorskiego dorobku 

Daniel Olbrychski już jako młody aktor szybko został doceniony przez wybitnych reżyserów. Talent, ciężka praca i wytrwałość sprawiły, że dziś aktor nazywany jest legendą kina. Jak to wszystko się zaczęło?

Wydarzenia zbiegły się nieprawdopodobnie. Wystarczyło, żebym nie zdał w odpowiednim momencie matury, już bym się rozminął z Andrzejem Wajdą. Gdyby nie to, nie poszedłbym do szkoły teatralnej, rok później nie trafiłby Wajda na mnie, a ja na niego. Dużo przypadków było szczęśliwych

 – powiedział Daniel.

W dawnych czasach Andrzej Wajda szczerze namawiał Daniela Olbrychskiego na reżyserię. Dlaczego podjął inną decyzję? Jak przyznał aktor, reżyser robiąc film „Polowanie na muchy”, zaangażował go jako asystenta produkcji, jednak Daniel poświęcał się aktorstwu, nie miał czasu na wymyślenie własnego filmu.

Pomagałem mu przy pracy z młodszymi aktorami. Ja taki staż przeszedłem, ale nie było czasu, żeby zrobić film. Trzeba mieć absolutny nakaz, że chce taki a taki temat zrobić. Później pół roku, czy rok poświęcić na szukanie tematu, potem ponad pół roku na prace nad filmem. Ja takiego roku nie miałem, cały czas mnie ktoś do tańca zapraszał 

– powiedział Daniel.

Daniel Olbrychski z Andrzejem Wajdą współpracował przy trzynastu filmach. Jak wspomina żona aktora, parę miesięcy przed śmiercią zadzwonił do niej reżyser i gorąco zachęcał, aby poszukała  ona kolejnego tematu na film z udziałem męża, gdyż liczba trzynaście go nie satysfakcjonuje. 

Pięć z tych filmów, w których Daniel zagrał, były nominowane do Oskara, z czego dwa Oskara dostały. Daniel grał w nich główną rolę. Myślę, że to jest sukces

– powiedziała żona.

Oprócz ról filmowych ma na swoim koncie także bardzo charakterystyczne role dubbingowe. Podkładał głos m.in. w następujących produkcjach: Auta, Asterix na Olimpiadzie, a nawet grach wideo.

W zeszłym roku Daniel zagrał w pięciu dużych produkcjach. Jedną z nich, o której mało kto wie, jest rosyjski film „Van Gogi”. Aktor, wcielając się w postać umierającego dyrygenta Rosjanina, zagrał w trzech językach. Za rolę tę otrzymał rozliczne nagrody. Jak powiedziała Krystyna, Daniel w 2018 roku otrzymał w Londynie Złotego Jednorożca dla najwybitniejszego rosyjskiego aktora.

Chwile wątpliwości

Daniel Olbrychski podczas rozmowy zdradził, że miał w życiu wątpliwości, czy podejmować pewne role. Jedną z takich propozycji był angaż w filmie „Ziemia obiecana”. Aktor przyznał, że ciężko było mu przebrnąć przez książkę, która wydawała się nudna. 

To była ogromna pomyłka. Byłem przekonany, że wdaję się w jakąś aferę. Ja nie umiałem przebrnąć przez książkę jako czytelnik. Gdyby to nie robił Wajda, to chyba bym powiedział nie. Byłem zmęczony już po „Potopie”. Jak zobaczyłem jeszcze, kogo tam poobsadzał, to jednak pomyślałem, że muszę do tego tańca przystąpić

– zdradził.

Aktor zdradził też, że kilkukrotnie los spowodował, że ważne role przemknęły mu koło nosa. Jednak nie miał na to wpływu. Miał na przykład sporą szansę zagrania u boku Roberta De Niro w filmie "Wiek XX", jednak nie otrzymał wówczas pozwolenia na wyjazd i pracę za granicą, w związku z czym nie mógł skorzystać z propozycji. Angaż ostatecznie powierzono Gérardowi Depardieu.

Codzienny rytuał Daniela Olbrychskiego

Daniel Olbrychski niezmiennie z wielkim zapałem dba o świetną formę. Jego codzienną rutyną są poranne brzuszki. Tak aktor rozpoczyna każdy dzień.

Leżąc w łóżku, robi sto brzuszków

 – zdradziła żona.

Jak aktora wspominają koledzy po fachu? „To jest żyjąca, chodząca legenda filmu”- powiedział Kamil Kula. Zobaczcie wideo. 

"Daniel Olbrychski- legenda polskiego kina kończy 75 lat", reporter: Mateusz Jarosławski

Nie oglądałeś Dzień Dobry TVN na antenie? Pełne odcinki znajdziesz w serwisie Player

Zobacz też:

Co sądzisz o tym artykule?
79
7
Wybrane dla Ciebie
Komentarze
0