powrót do listy

Czy warto trwać przy alkoholiku?

Porady
środa, 7 października 2009
Czy warto trwać przy alkoholiku? - 2 Wideo: Michał Wargin | East News
Psycholog Ewa Woydyłło od 18 lat prowadzi terapię z alkoholikami. Jej mąż był alkoholikiem. Nie odeszła od niego, bo - jak mówi - alkoholika, a tym bardziej męża, czy partnera nie można zostawić samego sobie. Alkoholizm trzeba leczyć, dlatego radzi, by "wziąć partnera za uszy i zaprowadzić na leczenie".

25 Komentarzy

Dodaj komentarz do artykułu
publikuj
Właśnie pojawiły się nowe () komentarze - pokaż
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
Gość442,

alkoholicy to w dużej mierze psychole, sami sobie zgotowali taki los a innych w swoj swiat wciagaja

  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
      0+
    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
        0-
      • Zgłoś naruszenie
      Gość563,

      Szkoda Zycia. Ja walczyłam 5 lat z alkoholikiem , na dzien dzisiejszy córka przez niego znerwicowana i jeszcze z domu nas wywalił. teraz siedzi z kuzynem alkoholikiem. alimentow nie płaci i dzieckiem sie nie interesuje. jak teraz kupilam dom to straszy mnie ze jak corka skonczy 18 lat to od niej alimenty bedzie chcial. Wiec kobiety kochane nie... rozwiń

      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
          0+
        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
            0-
          • Zgłoś naruszenie
          Gość604,

          Bzdury... Panstwo nic niepomaga ! Zlozylam pismo o leczenie przymusowe mojego taty wstyczniu. Pani przyszla w lipcu i nieudalo sie jej z nim poroznawiac. Pogadala z nami. Ankieta typu "tak nie" w pazdzierniku przyszedl Pan policjant i na podstawie wywoadu z sasiadami (gdzie mieszkalismy tu 11.5 roku) stwierdzil, ze moj tato nie pije natyle. Dlaczego... rozwiń

          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
              0+
            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                0-
              • Zgłoś naruszenie
              Gość973,

              panstwo nic nie pomaga,metody leczenia slabe wszystkoj skojrzenia negatywn e wiekszosć z nich nie ma juz do czego powracać,zdrowy by mial dosc,nałóģ to niemoc i nie pitolmy ,źe jest inaczrj ,wtedy moźe to jeszcze nie nie nałog,czasami trzebs uxupelniac neuroprzekazniki w organizmie,sle zeby wiedziec ,co komu potrzebnr , trzebs umieć to zbadac..bzdury,dzdury,bzdury,tylko... rozwiń

              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                  0+
                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                    0-
                  • Zgłoś naruszenie
                  Gość519,

                  Ilu alkoholików, tyle historii

                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                      0+
                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                        0-
                      • Zgłoś naruszenie
                      Gość762,

                      Do tej pani bym po pomoc nie poszła... owszem, interwencje tak, to jeden ze sposobów. PODSTAWOWA zasada żon alkoholików to ZADBAĆ O SIEBIE! Jeśli na męża nic nie działa, trzeba go zostawić i pozwolić na upadek. On musi być odpowiedzialny za swoje czyny. Czasem tylko w taki sposób można go skłonić do leczenia. To tzw twarda miłość.... rozwiń

                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                          0+
                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                            0-
                          • Zgłoś naruszenie
                          Gość813,

                          Dobrze wiem o czym Pani mówi,twardej miłości "uczą" terapeuci żon alkoholików i jestem zaskoczona wypowiedzią pani ewy,którą uwielbiałam i jej prawie wszystkie książki po kilka razy czytałam.

                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                              0+
                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                0-
                              • Zgłoś naruszenie
                              Gość870,

                              Jak alkohokik nie chce sie leczyc to zadna terapia mu nie pomoze... Wiec bez sensowna nadzieja dla wspoluzaleznionego...

                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                  0+
                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                    0-
                                  • Zgłoś naruszenie
                                  Gość492,

                                  Nie.Nigdy. W zadnym przypadku- jesli chce sie zyc.

                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                      0+
                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                        0-
                                      • Zgłoś naruszenie
                                      Gość136,

                                      Jak najbardziej można samego siebie przekonać do leczenia. Bez pomocy innych . Nałóg tego nie wyklucza. To raczej dużo mniej skuteczne jest działanie osób postronnych. I ta odpowiedzialność za rodzinę, spoczywająca na jednej tylko osobie. Jakby alkoholizma wyłączał z odpowiedzialności! Dziwię się p. Woydyłło, że mówi takie rzeczy.... rozwiń

                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                          0+
                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                            0-
                                          • Zgłoś naruszenie
                                          Gość165,

                                          Mam tak samo jak Pani,jestem w szoku co ona mówi ,obrót o 180 stopni.Ja się sama zmotywowalam do terapii 11 lat temu,rodziny nie mialam,skutki picia to było złe samopoczucie,również wiedza o uzależnieniu swoim,czytałam,dokonałam introspekcji i mposzłam na konsultacje,a kontrakt na leczenie podpisałam tego samego dnia.Nikt mi nie mówił... rozwiń

                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                              0+
                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                0-
                                              • Zgłoś naruszenie
                                              Gość764,

                                              mój mąż którego zmusiłam do leczenia , złożył pozew o rozwód a fakt że był 3 razy na terapi i pokazał zaświadczenie o tym sędzi zyskał jej przychylność....

                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                  0+
                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                    0-
                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                  Gość826,

                                                  Mąż Pani Ewy o ile go znam , naj[prawdopodobniej obraziłby się za sformułowanie BYŁ alkoholikiem :)

                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                      0+
                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                        0-
                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                      Gość522,

                                                      Alkocholikiem jest się gdy przestanie się pić a nie gdy się pije

                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                          0+
                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                            0-
                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                          Gość949,

                                                          Alkoholikem jest sie do konca zycia z ta roxnica ze nirpijacym alkoholikem. Pozdrawiam Slawek.

                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                              0+
                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                0-
                                                              • Zgłoś naruszenie
                                                              Gość943,

                                                              Alkoholikiem jest się gdy się człowiek uzależni a nie gdy przestanie pić. Mozna być pijącym i niepijącym alkoholikiem.

                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                  0+
                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                    0-
                                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                                  Gość805,

                                                                  skąd takie mądrości, alkoholikiem jeżeli się jest to do końca życia , niezależnie od tego czy się pije czy nie. można być trzeźwiejącym, suchym albo aktywnym alkoholikiem

                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                      0+
                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                        0-
                                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                                      Gość702,

                                                                      A gdy się pije to kim się niby jest wg. ciebie?

                                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                          0+
                                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                            0-
                                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                                          Gość567,

                                                                          bzdury, alkoholika sie zostawia samemu sobie

                                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                              0+
                                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                0-
                                                                              • Zgłoś naruszenie
                                                                              Gość155,

                                                                              Jestem za pomoganiem alkoholikom ale tylko takim, którzy tego sami CHCĄ. Nikomu się nie pomoże "wyciąganiem za uszy na leczenie". To bzdura!

                                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                  0+
                                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                    0-
                                                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                                                  Gość807,

                                                                                  ...zgadzam sie z powyzszym, w tej kwestii pani Woydyllo nie ma racji...Nie wiem, dlaczego zaleca trwanie przy kims, kogo nic ani nikt nie obchodzi, charakterystyczna cecha wszystkich alko jest odejscie we wlasny swiat i brak ochoty na powrot do spoleczenastwa.Alko sie leczy( w przerozny sposoib), ale sie go zostawia, bo jest chory psychicznie i zaraza... rozwiń

                                                                                  • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                      0+
                                                                                    • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                        0-
                                                                                      • Zgłoś naruszenie
                                                                                      Gość882,
                                                                                      • Gość807:
                                                                                      • ...zgadzam sie z powyzszym, w tej kwestii pani Woydyllo nie ma racji...Nie wiem, dlaczego zaleca trwanie przy kims, kogo nic ani nikt nie obchodzi, charakterystyczna cecha wszystkich alko jest odejscie we wlasny swiat i brak ochoty na powrot do spoleczenastwa.Alko sie leczy( w przerozny sposoib), ale sie go zostawia, bo jest chory psychicznie i zaraza
                                                                                      • rozwiń

                                                                                      19 lat temu dostałem ultimatum od żony , albo pójdę się leczyć albo fora ze dwora - wybrałem dwór i tak jest do dzisiaj.
                                                                                      W naszym przypadku zwyciężyła wiara i miłość.

                                                                                      • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                          0+
                                                                                        • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                            0-
                                                                                          • Zgłoś naruszenie
                                                                                          Gość233,

                                                                                          popieram tylko że jest tu małe przekłamanie bo nie można na siłe alcoholika zmusić by się leczył bo to i tak nic nie da, sam musie zacząć chcieć się leczyć ale to nie znaczy że nie można pomagać aby do tej decyzji "dorósł"

                                                                                          • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                              0+
                                                                                            • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                0-
                                                                                              • Zgłoś naruszenie
                                                                                              Gość725,

                                                                                              Mój mąż poszedł na leczenie i już na trzeźwo doprowadził do tego, że po 3 miesiącach musiałam z dziećmi uciekać z domu...

                                                                                              • Tyle osób ocenia komentarz pozytywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                  0+
                                                                                                • Tyle osób ocenia komentarz negatywnieOstatnio ocenili:
                                                                                                    0-
                                                                                                  • Zgłoś naruszenie
                                                                                                  Pomoc | Zasady forum
                                                                                                  Publikowane komentarze sa prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

                                                                                                  Gorące tematy >

                                                                                                  "Kopia zapasowa" Puszczy Białowieskiej

                                                                                                  Największa bitwa w dziejach Białegostoku

                                                                                                  Terroryzm. Czy możemy czuć się bezpieczni?

                                                                                                  Robert Korzeniowski i Anna Dec zbierają kilometry

                                                                                                  tvnpix